Nie wszyscy obstawiają podwyżkę stóp

BMK
17-08-2007, 00:00

Płace i zatrudnienie rosną bardzo szybko. Ekonomiści nie są zgodni, czy będzie to dla RPP wystarczający powód, by podnieść stopy.

Płace i zatrudnienie rosną bardzo szybko. Ekonomiści nie są zgodni, czy będzie to dla RPP wystarczający powód, by podnieść stopy.

Najnowsze dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu okazały się bliskie rynkowym oczekiwaniom. Płace wzrosły w lipcu (podobnie jak miesiąc wcześniej) o 9,3 proc., a zatrudnienie — o 4,7 proc. — informuje Główny Urząd Statystyczny.

— Przyspieszenie wzrostu zatrudnienia do rekordowych 4,7 proc. oznacza, że firmy są gotowe i chętne do zatrudniania pracowników, co przy ograniczonej podaży pracy (związanej m.in. z emigracją) musi prowadzić do wzrostu wynagrodzeń. Obawy Rady Polityki Pieniężnej (RPP) o pogarszanie się relacji wzrostu wydajności pracy do dynamiki płac potwierdzają się — komentuje Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Według Haliny Wasilewskiej-Trenkner z RPP, blisko 10-procentowa dynamika wynagrodzeń to „z punktu widzenia inflacji strasznie dużo”, a w najbliższych kilku kwartałach inflacja wzrośnie.

Zdaniem Piotra Bielskiego, a także Piotra Kalisza, ekonomisty Citibanku Handlowego, podwyżka stóp procentowych nastąpi w tym miesiącu.

— Podwyżka jest przesądzona, nawet jeśli poniedziałkowe dane o produkcji okażą się słabsze niż przewidywano — uważa Piotr Kalisz.

Innego zdania jest Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.

— Kolejny miesiąc z rzędu dynamika płac wyraźnie przekroczyła dynamikę wydajności, co jest niekorzystne. Utrzymuje się też wysoka dynamika kredytów dla gospodarstw domowych. Jednak pewną przeciwwagą staje się sytuacja rynkowa: dość znaczna korekta na giełdzie może wpłynąć na zachowania konsumentów, a przez to złagodzić procesy inflacyjne. Trzeba poczekać, by stwierdzić, czy to tylko korekta, czy początek trwalszej tendencji. W drugim przypadku może się okazać, że podwyżki stóp nie będą na razie potrzebne. Nie spodziewam się, by stopy wzrosły w sierpniu — uważa Marcin Mróz.

Marcin Mrowiec, ekonomista Banku BPH, sądzi, że w sierpniu stopy powinny wzrosnąć, ale — jak dodaje — ostatnie dane o inflacji i wstępne o wydajności pracy nie stanowią silnego wsparcia dla tego scenariusza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BMK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nie wszyscy obstawiają podwyżkę stóp