Nie wykorzystujemy szansy, jaką daje wyż demograficzny

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 17-01-2007, 00:00

Politycy zmuszają nas do szukania pracy za granicą. Przedsiębiorcy próbują rozwiązać problem na własną rękę, słono za to płacąc.

Politycy zmuszają nas do szukania pracy za granicą. Przedsiębiorcy próbują rozwiązać problem na własną rękę, słono za to płacąc.

„PB”: Jeszcze nie tak dawno bez pracy był co piąty Polak. Teraz brakuje do niej ludzi. Dlaczego?

Andrzej Sadowski: Powodem jest kryzys demograficzny na Zachodzie. Na przykład na przełomie lat 60. i 70. XX w. Niemcy miały ujemne bezrobocie, musiały importować pracowników (stąd dziś tak duża mniejszość turecka czy jugosłowiańska). Podobnie jest teraz. Odpływ pracowników z krajów, gdzie są gorzej wykorzystywani i opłacani, do państw, gdzie jest pod tym względem lepiej, jest naturalny.

Nie można temu przeciwdziałać?

Jeśli Polska nie zmieni systemu podatkowego, nie skończy z prześladowaniem podatkowym pracy, nie zapewni lepszych warunków pracy (a te są dziś na wyciągnięcie ręki, bo np. w Wielkiej Brytanii podatki są niższe niż u nas), odpływ pracowników będzie nieustanny. W Polsce rządzący nie zrozumieli tego, co dla ich zachodnich kolegów jest rzeczą oczywistą — że sam kapitał jest martwy. Dopiero praca ludzi go ożywia.

Na razie wydaje się, że problem dotyczy tylko pewnych branż i zawodów.

Z relacji inwestorów zagranicznych przyglądających się Polsce wynika, że coraz większym problemem jest brak nie tylko kompetentnych, wykwalifikowanych pracowników, lecz jakichkolwiek ludzi do pracy. To konsekwencja nieumiejętności wykorzystania ostatniego w tej części Europy wyżu demograficznego. jest to efekt złego systemu.

Przedsiębiorcy próbują rozwiązać ten problem na własną rękę...

Robią to, co mogą, i ponoszą konsekwencje działań polityków. Podwyższają płace, przez co płacą dodatkowy podatek za źle funkcjonujące państwo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane