Nie zapominajcie o biznesie

Bartosz Krzyżaniak
08-11-2005, 00:00

Przedsiębiorcy obiecują pomóc rządowi w prowadzeniu polityki gospodarczej. Na razie jednak pomysły premiera ich niepokoją.

W ubiegłym tygodniu Rada Przedsiębiorczości (RP) przesłała premierowi postulaty biznesu, których realizacja jest niezbędna do wypracowania długofalowej strategii gospodarczej. To ona byłaby sygnałem, że Polska jest krajem, w którym prowadzenie działalności gospodarczej może odbywać się w sprzyjających warunkach.

Kto zapłaci?

— Według naszych wyliczeń realizacja programu rządowego premiera Kazimierza Marcinkiewicza kosztować będzie budżet dodatkowo 14-16 mld zł. Nie wiemy, skąd chce wziąć na to pieniądze. To nas niepokoi — przyznaje Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club (BCC), przewodniczący RP.

Przedsiębiorcy obawiają się, że redukcja deficytu może oznaczać zwiększenie obciążeń ponoszonych przez firmy. Tymczasem pierwszym postulatem RP jest właśnie uproszczenie systemu podatkowego i obniżenie podatków, w tym pozapłacowych kosztów pracy.

— Chcemy przekonać rząd, że obniżanie podatków poszerzy bazę podatkową i spowoduje wzrost dochodów budżetowych. Należy też eliminować ulgi i zwolnienia podatkowe — uważa Hubert Janiszewski z Polskiej Rady Biznesu.

Marek Goliszewski zwraca uwagę na inne niebezpieczeństwo związane z wprowadzeniem zmian planowanych przez rząd.

— Być może premier będzie chciał pozyskać te środki z emisji obligacji. Już dziś obsługa naszego zadłużenia kosztuje 27 mld zł rocznie. Dodatkowe emisje zwiększą te koszty, mogą też spowodować, że małe i średnie firmy będą miały problemy z pozyskaniem kredytów. Otwartym pytaniem pozostaje, czy rynki finansowe zaufają Kazimierzowi Marcinkiewiczowi — uważa przewodniczący RP.

Polityczne mity

Zdaniem Jeremiego Mordasewicza z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, twierdzenie lansowane m.in. przez premiera, że na administracji można sporo zaoszczędzić, jest mitem.

— Prawdziwe oszczędności leżą w transferach socjalnych. Same wydatki na wcześniejsze emerytury, renty i zasiłki przedemerytalne pochłaniają około 6 proc. PKB, czyli ponad 50 mld zł. W takich warunkach nie da się normalnie funkcjonować — uważa ekspert Lewiatana.

Przewodniczący RP uważa, że sprawdzianem stosunku nowego rządu do przedsiębiorczości będzie jego podejście do ustawy o emeryturach górniczych.

— Gra się toczy 20 mld zł w skali roku — ocenia Marek Goliszewski.

Jeremi Mordasewicz tłumaczy, że wycofanie przez rząd ustawy z Trybunału Konstytucyjnego (do którego skierował ją Marek Belka) będzie manipulacją prawem, oznaczającą uchylenie się rządu od przyjęcia nowych regulacji dotyczących emerytur pomostowych.

— Jeśli tak się stanie, nie uwierzymy w żadne deklaracje rządu dotyczące naprawy finansów publicznych — uważa ekspert Lewiatana.

Uwaga na słowa

Przedsiębiorcy chcą, by rząd przedstawił harmonogram i czytelny program prywatyzacji.

— Na razie obserwujemy coś w rodzaju menueta w wykonaniu PiS: dwa kroki w przód, jeden w tył i lekkie muśnięcie koniuszkami palców. I nie wiemy nic — mówi Sławomir Majman, szef Stowarzyszenia Menedżerów w Polsce.

Jego zdaniem, należy sporządzić listę 10-20 przedsiębiorstw, które pozostałyby w rękach skarbu państwa.

Według Andrzeja Malinowskiego, prezydenta Konfederacji Pracodawców Polskich (KPP), prywatyzacja jest też sposobem na korupcję, gdyż ogranicza kontakty polityki i biznesu.

Przedstawiciele RP z niepokojem odnieśli się do deklaracji premiera w sprawie wejścia Polski do strefy euro.

— Rząd powinien powstrzymać się od komentarzy, że go to nie obchodzi. Jesteśmy za tym, by Polska weszła do unii walutowej jak najszybciej — zapewnia Marek Goliszewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nie zapominajcie o biznesie