Nie zrezygnują z odsetek

Paweł Janas
opublikowano: 01-09-2006, 00:00

Resort skarbu i załoga Petrobalticu tkwią w klinczu. Niby zrobiły krok ku porozumieniu, ale nie wychylają nosa z okopów.

Spór między związkami zawodowymi spółki wydobywczej Petrobaltic, należącej do Grupy Lotos, a Ministerstwem Skarbu Państwa o akcje pracownicze wkroczył w nowy etap. Wczoraj związki skierowały do ministra skarbu odpowiedź na propozycje resortu z 10 sierpnia. Obie strony zgodziły się na zawieszenie około 330 spraw wytoczonych przez pracowników Petrobalticu i pozostawiły przykładowe dwie. Jest tylko jedno ale. Resort skarbu zażądał rezygnacji z ewentualnych odsetek, na co nie chcą się zgodzić pracownicy.

„Nie uważamy za stosowne odstępować od żądania odsetek w zamian za zgodę skarbu państwa na zawieszenie postępowań sądowych. Zwracamy uwagę, że gdyby skarb państwa zdecydował się na zawarcie ugody sądowej z powodami, to w ramach takiej ugody można by oczywiście umieścić również zapis o rezygnacji z roszczeń odsetkowych, o ile ugoda miałaby wystarczająco korzystny dla powodów wyraz materialny oraz zawarta zostałaby w rozsądnym terminie, np. do 31 marca 2007 r.” — czytamy w piśmie związkowców.

Spór o 15 proc...

W czym rzecz? W lutym ubiegłego roku Grupa Lotos kupiła od państwowej Nafty Polskiej 69 proc. akcji Petrobalticu, płacąc 243 mln zł. Pracownicy wydobywczej spółki oczekiwali, że zgodnie z ustawą o prywatyzacji i komercjalizacji otrzymają 15 proc. akcji. Interpretacja przepisów przez resort skarbu jednak drastycznie odbiegała od ich oczekiwań.

— Ministerstwo Skarbu Państwa udostępniło jedynie 0,68 proc. akcji o wartości nominalnej 630 tys. zł, wyjaśniając, iż jest to 15 proc. wartości kapitału zakładowego spółki z dnia komercjalizacji, czyli z 4,2 mln zł. Tym samym urzędnicy ministerstwa złamali prawo i dowolnie zinterpretowali ustawę, która wyraźnie stwierdza, iż chodzi o 15 proc. akcji, a nie 15 proc. wartości tych akcji czy też wartości kapitału zakładowego — twierdzi Janusz Bażak, szef Solidarności.

Pracownicy postanowili więc rozstrzygnąć spór nas drodze sądowej. Na przełomie lipca i sierpnia ubiegłego roku do sądów, głównie do Okręgowego Sądu Pracy w Warszawie, napłynęło około 330 pozwów. Poszkodowani domagają się wydania pozostałych akcji lub wypłacenia odszkodowania.

...i wartość spółki

Tak duża liczba spraw jest jednak kosztowna dla obu stron, a ich rozstrzygnięcie odsuwa się w nieskończoność.

— Zaproponowaliśmy, by strony zawiesiły większość obecnie prowadzonych spraw, a pozostawiły do rozstrzygnięcia przez sąd dwóch pozwów: jednego prowadzonego w Sądzie Rejonowym oraz jednego prowadzonego w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Po uzyskaniu rozstrzygnięć w tych instancjach możliwe będzie odwieszenie pozostałych spraw i ich ewentualne kontynuowanie, mając na uwadze uzyskane wyroki — dodaje Janusz Bażak.

Resort generalnie się zgodził. Co z tego, skoro rezygnacji z odsetek związki nie zaakceptowały.

— Zawieszenie postępowań wydłuża czas ich trwania. W związku z tym w przypadku, gdyby w przedmiotowych sprawach zapadały wyroki zasądzające kwoty odszkodowań wraz z odsetkami od dnia wniesienia pozwów do dnia zapłaty, okres zawieszenia postępowań przyczyniłby się do wzrostu kosztów ponoszonych przez skarb państwa z tytułu odsetek. Mając to na względzie została złożona propozycja odstąpienia przez powodów od żądania zapłaty odsetek — informuje Paweł Kozyra, rzecznik resortu skarbu.

Według związków zawodowych, wartość Petrobalticu wynosi obecnie co najmniej 800 mln zł. Ich zdaniem, mogła jednak wzrosnąć po ostatnich informacjach o odkryciu nowych złóż ropy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Nie zrezygnują z odsetek