Niedźwiedź buszuje w futures

Katarzyna Płaczek
03-07-2006, 00:00

Po piątkowej sesji brak jednoznacznej oceny rynku. Bykom udało się co prawda ukształtować popytową lukę, ale zapału nie starczyło na długo. To wszystko działo się przy dużych obrotach, co pokazuje, że bykom nie będzie łatwo wypchnąć WIG20 powyżej poziomu 2900 pkt. Jakkolwiek słabo wyglądałaby sytuacja indeksu, zachowanie kontraktów można uznać za nieco przesadzone, gdyż baza na zamknięciu wyniosła aż –87 pkt. Czyżby wraz z 30 czerwca miał nastąpić koniec wzrostów?

Trudno w tej sytuacji utrzymywać jakiekolwiek pozycje przez noc, bo wahania na otwarciu bywają bardzo duże. Przy takiej bazie ryzyko związane z krótkimi pozycjami jest za duże (choć piątkowa sesja pokazuje raczej tendencję do rozciągania bazy niż zmniejszania). Piątkowa wyprzedaż w końcowych minutach sesji obnaża słabość kupujących.

Nie należy się spodziewać na tyle mocnej poprawy na rynku, by doszło do szybkiego skurczenia się bazy. Dlatego najbardziej uzasadniona wydaje się szybka gra w trakcie sesji. Ograniczone ryzyko dla niedźwiedzi niesie rynek amerykański, gdzie po decyzji Fed byki zagrały agresywnie. Tamtejszy indeks S&P500 ma opór na poziomie 1290 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Płaczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Niedźwiedź buszuje w futures