Niedźwiedzie ruszyły do ataku

Roman Przasnyski
opublikowano: 29-11-2010, 00:00

Strach przed kłopotami finansowymi części państw naszego kontynentu jest coraz większy. Co gorsza, trudno oprzeć się wrażeniu, że płynie on z najwyższych szczebli europejskich władz. Po skutecznym nakłonieniu Irlandii do skorzystania ze wsparcia, przychodzi czas na podobne naciski na Portugalię. Takie posunięcia zaostrzają obawy, zamiast je łagodzić. Sytuacji nie poprawiają pojawiające się przy tej okazji wypowiedzi, często ze sobą sprzeczne. Po tym, jak w czwartek prezes Bundesbanku i członek Rady Europejskiego Banku Centralnego Axel Weber nie wykluczył możliwości zwiększenia pakietu stabilizacyjnego, w piątek minister finansów Niemiec odrzucił taką możliwość. A oliwy do ognia dolał prezes Deutsche Banku, wzywając do obrony wspólnej waluty.

W takiej atmosferze reakcja inwestorów mogła być tylko jedna. Przystąpili oni do wyprzedaży akcji, a na rynku walutowym doszło do małej paniki. Jednym z najmocniej poszkodowanych okazał się złoty, do spółki z forintem. Obie waluty traciły po ponad 2 proc. Na rynku międzybankowym za dolara i franka trzeba było płacić po ponad 3 zł, a kurs euro skoczył do powyżej 4 zł.

Na warszawskiej giełdzie nie było wcale lepiej. Pierwsze minuty handlu nie wskazywały jeszcze na głębszą przecenę. Indeks największych spółek tracił na otwarciu 0,7 proc. Po godzinie zniżka była już dwukrotnie większa, a w południe przekroczyła 2 proc. WIG20 znalazł się niebezpiecznie blisko 2600 punktów. Do jej przełamania brakowało zaledwie siedmiu punktów. To zagrożenie zmobilizowało byki, jednak nie były one w stanie zwojować zbyt wiele, poza małym odbiciem.

Z grona blue chipów przed przeceną zdołały się uchronić jedynie akcje CEZ. Spadkowiczom przewodziły papiery banków. Walory Pekao szły w dół o ponad 3 proc., sekundowały im papiery PKO i PZU, taniejące o 2,9 proc. Sięgające 2 proc. spadki wielu innych spółek nie robiły wielkiego wrażenia. Jedynym pocieszeniem były w tej sytuacji niezbyt wielkie obroty.

Na głównych giełdach europejskich skala spadków nie była zbyt duża. Indeksy w Paryżu i Frankfurcie traciły po nieco ponad 1 proc., a londyński FTSE spadał o 0,5 proc. Liderem strat był Budapeszt, gdzie indeks spadał o 4 proc. Po ponad 2 proc. w dół szły wskaźniki w Madrycie i Istambule.

Pod koniec dnia sytuacja wyraźnie się poprawiła. Pojawiły się niepotwierdzone informacje, że EBC dokonał interwencyjnego skupu irlandzkich i portugalskich obligacji i okazało się, że Amerykanie niezbyt przejęli się europejskim zamieszaniem. Indeksy na Wall Street traciły po rozpoczęciu handlu nieco ponad 0,5 proc.

WIG20 zakończył sesję spadkiem o 0,95 proc., WIG zniżkował o 0,82 proc., mWIG40 o 0,68 proc., a wskaźnik najmniejszych spółek o 0,38 proc. Obroty wyniosły 1,6 mld zł.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane