Niejasna prognoza z nową radą

Marcin Goralewski
01-02-2006, 00:00

Elżbieta Niebisz, ustępująca szefowa rady KGHM, zwoła niebawem posiedzenie. Zmierzy się

ona z wyborem zarządu i prognozami na 2006 r.

Nawet o 13,80 proc. — do 72 zł, spadała wczoraj cena akcji KGHM. Obroty przekroczyły 700 mln zł. Dystrybucja to efekt publikacji rozczarowującego i przede wszystkim niespójnego budżetu na bieżący rok. Rynek został zaskoczony m.in. wysokim poziomem kosztów produkcji miedzi.

— Dodatkowo nie każdy rozumie tłumaczenia spółki — mówi Tomasz Krukowski, analityk CA IB.

Trzeba zrozumieć

Zarząd szóstego na świecie producenta miedzi szacuje, że koszt produkcji jednej tony surowca wzrośnie w tym roku z około 7,7 tys. zł do 8,91 tys. zł. To efekt zakupu koncentratu do dalszego przerobu. To z kolei ma pomóc w lepszym wykorzystaniu mocy produkcyjnych hut w czasie dobrej koniunktury.

— Czegoś tu nie rozumiem. Wychodzi bowiem na to, że spółka, przerabiając złom, podwyższa koszty i w ten sposób ogranicza zyski. Po co? Czy nie lepiej byłoby przerobić tyle rudy, ile w ubiegłym roku i wypracować zdecydowanie większy zysk? — zastanawia się Michał Marczak z BRE Banku.

Dodatkowo zarząd KGHM szacuje tegoroczny zysk netto spółki na 1,84 mld zł oraz upiera się przy wypłacie tylko 30 proc. ubiegłorocznego zysku w formie dywidendy. Analitycy liczyli na więcej.

— Spadek wydaje się przesądzony — ocenia Tomasz Krukowski.

— Cieszę się, bo zalecałem redukcję akcji KGHM w portfelach — dodaje Michał Marczak.

W styczniu kilka instytucji finansowych wydało jednak optymistyczne rekomendacje dotyczące KGHM z wyceną akcji przekraczającą 80 zł. Także dziś nie brakuje opinii, że założenia zarządu dotyczące np. prognozy zysku netto są bardzo konserwatywne.

Wczorajszej wyprzedaży akcji towarzyszyły zmiany personalne w KGHM. Największy akcjonariusz spółki, czyli skarb państwa, do którego należy 44 proc. akcji, wymienił swoich przedstawicieli w radzie nadzorczej (weszli do niej: Czesław Cichoń, Antoni Dynowski, Ryszard Wojnowski, Krzysztof Skóra i Marcin Ślęzak). Tak się dzieje zawsze, kiedy rząd tworzy nowa ekipa parlamentarna. Kiedy zbierze się nowa rada nadzorcza?

— Na razie takich informacji nie było — mówi Elżbieta Niebisz, przewodnicząca poprzedniej rady nadzorczej, do której obowiązków należy zwołanie pierwszego posiedzenia rady nadzorczej.

Obecny zarząd KGHM spodziewa się, że w ciągu miesiąca władze spółki zostaną wymienione. Teoretycznie na zwołanie posiedzenia rady potrzeba siedmiu dni.

— Można to jednak zrobić szybciej — dodaje Elżbieta Niebisz.

Co zrobi nowy zarząd?

— Nie byłbym zdziwiony, gdyby zmienił założenia poprzedników — uważa Michał Marczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Niejasna prognoza z nową radą