Niejednoznaczne dane makro nie przestraszyły amerykańskich inwestorów

10-09-2004, 22:09

Kończąca tydzień na amerykańskich giełdach sesja miała bardzo nerwowy charakter, ale jak to bywa w Hollywood, z happy endem. To wynik publikacji kilku istotnych figur makroekonomicznych, które w ujęciu globalnym nierzadko były wobec siebie sprzeczne.

W sierpniu spadły, wobec oczekiwanego wzrostu, ceny hurtowe. Część rynku zinterpretowała to jako odzyskanie kontroli nad inflacją. Optymistycznie zabrzmiała także wiadomość o blisko 9-proc. spadku deficytu handlowego USA w lipcu. To najwyższa skala zmiany od 2001 r. Niestety, trzeba pamiętać, że poziom deficytu co prawda obniżył się, ale tylko względem rekordowej wartości z czerwca.

Znowu gorąco zrobiło się na rynku ropy, gdzie doszło do silnego wzrostu cen tego surowca. Kiedy inwestorzy dowiedzieli się o kolejnym spadku zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych podciągnęli cenę baryłki do poziomu 45 USD. Potem zaczęli realizować zyski co obniżyło wycenę kontraktów terminowych z dostawą w październiku o blisko 2 USD.

Wydawać by się mogło, że dane te powinny być bardzo pomyślne dla koncernów paliwowych. Jednak kurs Exxon Mobil, jedynego przedstawiciela sektora w średniej Dow Jones wcale nie ruszył w górę, co jest o tyle zastanawiające, że do tej pory, wycena nie pozostawał głucha na zawirowania na rynku surowcowym.

Największym rozczarowaniem piątkowych notowań był jednak przebieg sesji na walorach Alcoa. Lider światowego rynku aluminium zweryfikował w dół swoją prognozę zysku przypadającego na akcję. Ma on wynieść w granicach około 30 centów, podczas gdy analitycy oczekiwali wartości o prawie 20 centów wyższej. Reakcja graczy była znamienna. Kurs opadł o blisko 8 proc.

Ucieszył za to swoich akcjonariuszy Intel, który dodając 2,5 proc. do swojej wyceny odrobił niewielką część generowanej przez ponad dwa tygodnie straty.

Z kolei czynnik personalny pozwalał koncernowi Disneya być najsilniejszym blue chipem przez niemal całą sesję. Prezes spółki, Michael Eisner, zapowiedział że kończy z nią współpracę wraz z wygaśnięciem kontrakty menedżerskiego w 2006 r.

O ponad 10 proc. zdrożały akcje PeopleSoft. To efekt decyzji sądu federalnego, który oddalił powództwo przeciwko Oracle, który od 15 miesięcy próbuje wrogiego przejęcia. Oracle oferuje za akcję PeopleSoft 21 USD, tymczasem mimo wzrostu rynkowa cena papierów spółki nie przekracza 20 USD. Akcje Oracle podskoczyły o ponad 5 proc.

Bardzo dobrze zaprezentowały się też w piątek papiery Electronic Data Systems (EDS). Firma spodobała się inwestorom po deklaracji, że zamierza zredukować o nawet 20 tys. liczbę zatrudnionych w ciągu najbliższych 2 lat. To część planu restrukturyzacyjnego, zgodnie z którym spółka planuje zredukować koszty o blisko 3 mld USD. Kurs walorów wzrósł o ponad 3 proc.

Ostatecznie, indeks Dow Jones po udanym finiszu zyskał 0,23-proc., zaś na rynku technologicznym, Nasdaq Composite zarobił 1,23 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Niejednoznaczne dane makro nie przestraszyły amerykańskich inwestorów