Niemcy biją w Polskie Młyny

Wiktor Szczepaniak
13-05-2008, 00:00

Niemieckie firmy młynarskie szybko zwiększają udziały w polskim rynku mąki. Jeśli nie zwolnią tempa, przegonią Polskie Młyny.

VK Mühlen rzuci rękawicę imperium Zbigniewa Komorowskiego

Niemieckie firmy młynarskie szybko zwiększają udziały w polskim rynku mąki. Jeśli nie zwolnią tempa, przegonią Polskie Młyny.

Wart blisko 3 mld zł rocznie rynek mąki w Polsce stanie się wkrótce areną wielkiej wojny między polskim i niemieckim kapitałem. Należące do rodziny Komorowskich Polskie Młyny, największa firma zbożowo-młynarska, będą musiały stawić czoła dwóm niemieckim rywalom, którzy po zdobyciu silnych przyczółków na naszym rynku szykują się do dużej ofensywy. Czarnymi końmi branży mogą się okazać grupy VK Mühlen z Hamburga i Hemelter-Mühle Dr. Cordesmeyer z Rheine.

Młynarskie podium

VK Mühlen nie kryje planów frontalnego ataku na polskim rynku.

— W ciągu dwóch najbliższych lat planujemy zwiększenie przemiału zbóż do poziomu 760 tys. ton rocznie (obecnie 440 tys. — przyp. red.). Jest to element strategii osiągnięcia 25-procentowego udziału w rynku polskim. W tym celu planujemy m.in. zwiększenie zdolności przemiałowej w firmie Diamant Grodzisk o 200 ton na dobę, a także po 100 ton na dobę w młynach w Kutnie i Straduni. Równolegle prowadzone są rozmowy o zakupie istniejących młynów oraz prace przygotowawcze do inwestycji w kolejnej lokalizacji — zapowiada Rafał Salomon z zarządu VK Mühlen Polska.

Jeśli niemiecka firma zrealizuje plany, to zbliży się pod względem potencjału do Polskich Młynów, które do tej pory były zdecydowanym i samotnym liderem rynku z mocami przemiałowymi przekraczającymi 800 tys. ton zbóż rocznie. Odskoczy też szybko rozwijającej się grupie Hemelter-Mühle Dr. Cordesmeyer, której moce przemiałowe w Polsce Rafał Salomon z VK Mühlen szacuje na pół miliona ton rocznie. Ta firma też ma jednak ambitne plany.

— Chcemy umocnić naszą pozycję na rynku mąki, tak, by docelowo osiągnąć udziały na poziomie 10 proc. (w 2007 r. wyniosły 4 proc.). Jako największych rywali na rynku mąki postrzegamy Polskie Młyny oraz firmy z grupy VK — mówi Dorota Godun reprezentująca Gdańskie Młyny i Spichlerze Dr. Cordesmeyer.

Warto dodać, że firma ta jest od niedawna kapitałowo powiązana (przez niemieckiego właściciela) z działającymi na południu Polski firmami: Dolnośląskie Młyny oraz PZZ Kraków. Gdyby uwzględnić ich produkcję, to udziały grupy w Polsce byłyby jeszcze większe. Na razie jednak działają one jako odrębne podmioty. Poza Dr. Cordesmeyerem mają także innych akcjonariuszy.

Obrona przez atak

Aktualny numer jeden na rynku zbożowo-młynarskim mimo wszystko zachowuje spokój.

— Polskie Młyny zamierzają zachować i umacniać pozycję lidera na rynku młynarskim. Rocznie produkujemy ponad 500 tys. ton mąki, co daje nam kilkunastoprocentowy udział w rynku. VK Mühlen i Dr. Cordesmeyer to nasi ważni konkurenci, ale nie lekceważymy także kilku młynów rodzinnych średniej wielkości (200-300 ton na dobę), zmodernizowanych w ostatnim czasie — mówi Irena Jagielska, rzecznik grupy Polskie Młyny.

Co ciekawe, eksperci uważają, że ofensywa niemieckich firm na polskim rynku może się udać.

— Bardzo wiele polskich młynów znajduje się w trudnej sytuacji ekonomicznej i właściciele biorą pod uwagę możliwość ich sprzedaży. Sytuacja na rynku jest niestety bardzo zmienna (podaż i ceny zbóż), a rentowność w tym biznesie niska. Zarabiają więc głównie ci, którzy rozwinęli odpowiednio dużą skalę działania — mówi Jadwiga Rothkaehl, prezes Stowarzyszenia Młynarzy Rzeczypospolitej Polskiej.

Według jej szacunków, udziały dwóch wymienionych wyżej niemieckich grup młynarskich w polskim rynku mąki są podobne i łącznie wynoszą już tyle samo, co udziały rynkowe Polskich Młynów.

ŁAKOMY KĄSEK

3

mld zł Tyle wynosi roczna wartość rynku mąki w Polsce.

Polski rynek zbożowo-

-młynarski nie należy do bardzo rentownych (patrz wykres), jednak z uwagi na wielkość i dobre zaplecze surowcowe przyciągnął dwóch dużych niemieckich graczy (VK Mühlen, Hemelter Mühle Dr. Cordesmeyer). Dodatkową zachętą dla dużych zagranicznych firm jest fakt, że rynek polski jest wciąż bardzo rozdrobniony. Według szacunków ekspertów, działa na nim około 600 młynów różnej wielkości. Analitycy oceniają przy tym, że wiele z nich wypadnie z rynku, ustępując miejsca większym i silniejszym podmiotom.

Na wielu frontach

Zbigniew Komorowski w 1989 r. wspólnie z Edwardem Mazurem założył firmę Bakoma, potem dzięki zakupowi kilku zakładów zbożowych stworzył grupę Polskie Młyny. Według ustaleń NIK, jeden z zakładów był zamieszany w tzw. aferę zbożową związaną z przechowywaniem skupionego przez skarb państwa zboża. W latach 1991-97 był senatorem, a w 2001-05 — posłem. Jest też jednym z udziałowców Warszawskiej Giełdy Towarowej.

Barbara i Zbigniew Komorowscy ostatnio zainteresowali się lotnictwem. Oboje posiadają 25 proc. udziałów w porcie Sochaczew i 589 ha wokół planującego rozbudowę lotniska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Niemcy biją w Polskie Młyny