Czytasz dzięki

Niemcy: CDU-CSU i SPD chcą kontynuować rozmowy o koalicji

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 22-09-2005, 18:39

Dwa największe niemieckie ugrupowania polityczne - chadecy i socjaldemokraci - postanowiły kontynuować rozmowy sondażowe w sprawie utworzenia wspólnej koalicji, pomimo ostrego sporu o to, komu powinien przypaść fotel kanclerza w przyszłym rządzie.

Dwa największe niemieckie ugrupowania polityczne - chadecy i socjaldemokraci - postanowiły kontynuować rozmowy sondażowe w sprawie utworzenia wspólnej koalicji, pomimo ostrego sporu o to, komu powinien przypaść fotel kanclerza w przyszłym rządzie.

    Do kolejnej, "pogłębionej" tury rozmów dojdzie w przyszłą środę - postanowili liderzy obu ugrupowań podczas spotkania w czwartek w Berlinie.

    W godzinnym posiedzeniu uczestniczyli kanclerz Gerhard Schroeder, przewodnicząca CDU Angela Merkel, szef SPD Franz Muentefering i przewodniczący CSU Edmund Stoiber. Było to pierwsze spotkanie chadeków i socjaldemokratów od czasu niedzielnych wyborów do Bundestagu.

    Merkel powiedziała po spotkaniu, że rozmowy przebiegły w konstruktywnej atmosferze. Zdaniem Muenteferinga, obie strony dalekie są jeszcze od etapu negocjacji, jednak powstała "perspektywa konkretnych rozmów". "To duży postęp" -zaakcentował szef SPD.

    "Podczas spotkania wyjaśniłam drugiej stronie, że to ja otrzymałam mandat na utworzenie rządu" - powiedziała Merkel dziennikarzom. Celem drugiej tury rozmów jest zorientowanie się, czy programy obu partii zawierają wspólne elementy. Przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu negocjacji SPD musi uznać, że to nam powierzono misję tworzenia nowego rządu - zastrzegła Merkel. Nie wyobrażam sobie, żeby Schroeder chciał zostać wicekanclerzem w moim rządzie - dodała.

    Muentefering podkreślił na osobnej konferencji prasowej, że celem SPD jest rządzenie, a Schroeder powinien pozostać kanclerzem Niemiec. SPD zależy też na tym, by jak najwięcej propozycji z programu partii znalazło się w programie przyszłego rządu. Muentefering po raz kolejny powtórzył, że SPD jest najsilniejszą partią, co upoważnia ją do kierowania pracami nad tworzeniem rządu.

    Tworzące jeden klub parlamentarny CDU i CSU uzyskały w niedzielnych wyborach 35,2 proc., a SPD 34,3 proc. Jednak socjaldemokraci domagają się, wbrew dotychczasowej tradycji, by CDU (27,8 proc.) i CSU (7,4 proc.) traktować jako samodzielne partie. SPD wycofała się natomiast z planów zmiany regulaminu Bundestagu, by uniemożliwić partiom chadeckim utrzymywanie wspólnej frakcji parlamentarnej. O takich zamiarach informowała czwartkowa prasa.

    Zdaniem Stoibera, rozmów nie można przeciągać w nieskończoność. "Niemcom potrzebny jest stabilny rząd" - zaznaczył. Jego zdaniem obie strony zgadzają się, że w przypadku utworzenia wspólnego gabinetu powinien on pracować przez całą czteroletnią kadencję, a nie tylko przez krótki okres.

    Schroeder podkreślił, że wyniki wyborów są dowodem na odrzucenie przez Niemców propozycji skrajnych i poparcie jego programu reform - Agendy 2010 - łączącego modernizację kraju z zachowaniem zdobyczy socjalnych. Reformy rynku pracy, służby zdrowia i emerytur muszą być kontynuowane - powiedział.

    Pytany przez dziennikarzy, czy byłby gotów wycofać się z polityki, aby ułatwić powstanie koalicji chadeków i socjaldemokratów, odpowiedział, że zgadza się w tej kwestii ze stanowiskiem swej partii. SPD traktuje pozostanie Schroedera na stanowisku, jako warunek rozmów. Na pytanie, czy nie powinien wziąć przykładu z lidera Zielonych Joschki Fischera, który zrezygnował niedawno z funkcji partyjnych, Schroeder odpowiedział, że Fischer jest jego przyjacielem, lecz nie jest dla niego wzorem.

    Chadecy spotkali się wcześniej z liderami FDP: szefem partii Guido Westerwelle i przewodniczącym klubu parlamentarnego Wolfgangiem Gerhardtem. Obie partie chciały utworzyć po wyborach wspólny rząd, jednak wyniki wyborów nie pozwoliły im na to. Dlatego chadecy rozważają też możliwość wciągnięcia do tej koalicji Zielonych. Do spotkania tych dwóch partii dojdzie w piątek. Jednak liderzy Zielonych podchodzą bardzo sceptycznie do tych rozmów. Zielonych i chadeków dzieli wiele spraw, m.in. stosunek do energetyki atomowej, problemów imigracji, praw dla homoseksualistów czy też sprawa przyjęcia Turcji do UE.

    CDU/CSU zdobyły w wyborach 35,2 proc. głosów i będą miały w nowym parlamencie 225 mandatów. SPD uzyskała 34,3 proc. i 222 mandaty. FDP dostała 9,8 proc. (61), Zieloni 8,1 (51), Partia Lewicy 8,7 proc. (54).

    Jacek Lepiarz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane