Niemcy chcą mieć Comfort

opublikowano: 03-09-2017, 22:00

Koncern Goldbeck finalizuje zakup wicelidera polskiego rynku prefabrykatów żelbetowych. Transakcja może być warta nawet 100 mln zł

O tym, że Comfort z Rakowic Małych na Dolnym Śląsku jest na sprzedaż, „PB” pisał już wiosną tego roku. Krokus Private Equity, który rozpoczynał wtedy poszukiwania nabywcy dla jednego z większych polskich producentów elementów z żelbetonu, liczył na zainteresowanie innych funduszy PE oraz inwestorów branżowych. Teraz wiadomo już, że dolnośląska spółka spodobała się koncernowi z Niemiec.

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

Kilka dni temu do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wpłynął wniosek grupy kapitałowej Goldbeck z Bielefeld w Nadrenii Północnej-Westfalii w sprawie nabycia 100 proc. akcji spółki Comfort. Ponieważ taka transakcja — w rozumieniu polskich przepisów antymonopolowych — będzie stanowić koncentrację, zgodę na nią musi wyrazić prezes urzędu. Koncern Goldbeck zajmuje się m.in. budową obiektów komercyjnych „pod klucz”, zarządzaniem nimi (angażuje się w projekty partnerstwa publiczno-prywatnego), ale jego część działa również — podobnie jak polski Comfort — w branży prefabrykatów żelbetowych.

W sprawozdaniu za rok obrotowy, który skończył się w marcu 2016 r. (ostatni dostępny raport), niemiecka grupa chwali się rekordowym portfelem zamówień wartym ponad 2 mld EUR i zatrudnieniem sięgającym 4 tys. osób. Informuje też, że rosnące zapotrzebowanie rynku i „optymalizacja procesów” skłaniają zarząd do tego, by rozpocząć produkcję również w Polsce. Nie podaje jednak żadnych konkretów. Dotychczas Goldbeck prowadził produkcję w sześciu zakładach łącznie w Niemczech oraz w Czechach. Nad Wisłą koncern ma dwa biura: w Krakowie i pod Poznaniem (łącznie podobnych filii jest w grupie 40). Ich pracownicy pytani o przyszłą transakcję zakupu Comfortu po odpowiedzi odesłali nas do siedziby w Bielefeld.

— Na tym etapie nie możemy wypowiadać się w tej sprawie — stwierdziło natomiast biuro prasowe niemieckiej centrali koncernu.

Sprawy nie skomentował też zarząd Comfortu. Firma podaje na swojej stronie, że należy do czołowych polskich producentów prefabrykatów żelbetowych i notuje „bardzo dobre wyniki”. W 2015 r. jej przychody sięgnęły 115 mln zł (wzrost rok do roku o 25 proc.), a zysk netto 8,5 mln zł (wzrost o 250 proc.). To, że Comfort jest w czołówce branży w Polsce, potwierdza Józef M. Kostrzewski, dyrektor biura Stowarzyszenia Producentów Betonów (SPB).

— Do naszej sekcji prefabrykacji betonowej należą największe firmy z tego sektora. Numerem jeden jest poznański Pekabex, który ma cztery zakłady, a Comfort jest na drugim miejscu. Ma dwa zakłady, podobnie jak Consolis. Wśród największych są jeszcze Fabet z Kielc, Precon czy Gralbet — mówi nam Józef M. Kostrzewski. Jego zdaniem, ten segment branży budowlanej ma przed sobą bardzo dobre perspektywy.

— Prawdopodobnie w tradycyjnym budownictwie, które już teraz ratuje się Ukraińcami, wkrótce zabraknie pracowników. Wtedy nastąpi wyraźny zwrot ku prefabrykacji, która może produkować przez cały rok. Ten sektor czekają więc dobry czas — tłumaczy dyrektor biura SPB. Według niego kolejnym czynnikiem, na którym wzrośnie produkcja prefabrykatów żelbetowych, będzie rządowy program Mieszkanie+.

— Takie elementy to bardzo dobre rozwiązanie dla budownictwa wielorodzinnego — zastrzega Józef M. Kostrzewski. Według naszych informacji szacowana wartość transakcji sprzedaży dolnośląskiego producenta elementów żelbetowych może wynieść 100 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer, współpraca Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Niemcy chcą mieć Comfort