Niemcy mają się lepiej

PAV
26-05-2009, 00:00

Za Odrą kolejna fala optymizmu. Po wzroście wskaźnika ZEW (do 31,1 pkt) przyszedł czas na dobre dane Instytutu Ifo.

Za Odrą kolejna fala optymizmu. Po wzroście wskaźnika ZEW (do 31,1 pkt) przyszedł czas na dobre dane Instytutu Ifo.

Wskaźnik instytutu Ifo, obrazujący prognozy niemieckich biznesmenów dotyczące dynamiki gospodarki, urósł drugi miesiąc z rzędu. Zdaniem analityków, to efekt cięcia stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny (o 25 pkt baz., do 1 proc.) oraz rządowego pakietu stymulacyjnego. Indeks urósł w maju do 84,2 pkt wobec 83,7 pkt w kwietniu. Ekonomiści spodziewali się jednak lepszych danych — 84,9 pkt.

— To kolejne miękkie dane, które wskazują, że kryzys traci na sile, jednak nie widać tego w realnej gospodarce — studzi emocje Adam Antoniak, ekonomista Banku BPH.

Z otwieraniem szampana trzeba jednak poczekać aż poprawią się twarde dane, m.in. produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna.

— Wskaźnik Ifo jest indeksem wyprzedzającym, więc jeśli oczekiwania przedsiębiorców potwierdzą się, pod koniec roku możemy liczyć na lepsze dane — uważa ekonomista.

Według Piotra Kalisza, głównego ekonomisty Citi Handlowego, coraz więcej wskaźników sugeruje, że niemiecka gospodarka może mieć najgorsze za sobą.

— Mimo to w tym roku jej PKB spadnie o około 5 proc. — prognozuje Piotr Kalisz.

Indeks Ifo publikowany jest na podstawie ankiety z 7 tys. firm z sektorów wytwórczego, budowlanego, handlu detalicznego oraz hurtowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAV

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Niemcy mają się lepiej