Niemcy: Prasa o odrzuceniu projektu linii tramwajowej Frankfurt- Słubice

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 24-01-2006, 10:38

Niemiecka prasa zastanawia się we wtorek nad przyczynami odrzucenia przez większość mieszkańców Frankfurtu nad Odrą projektu linii tramwajowej, która miała połączyć niemieckie miasto z położonymi po drugiej stronie rzeki polskimi Słubicami.

Niemiecka prasa zastanawia się we wtorek nad przyczynami odrzucenia przez większość mieszkańców Frankfurtu nad Odrą projektu linii tramwajowej, która miała połączyć niemieckie miasto z położonymi po drugiej stronie rzeki polskimi Słubicami.

    "Frankfurt zaskoczył swoich radnych - i nikt nie wie dlaczego" - czytamy w "Berliner Zeitung". "To policzek dla wszystkich osób, które angażują się na rzecz rozwoju niemiecko-polskich stosunków" - uważa "Tageszeitung" i dodaje: "Wynik wywołał głęboki szok. Najwięksi pesymiści nie spodziewali się, że 83 proc. ankietowanych zagłosuje przeciwko". "Czerwone światło dla linii tramwajowej z Frankfurtu do Słubic" - podała agencja dpa.

    W referendum w ostatnią niedzielę tylko 17 proc. uczestników poparło projekt budowy linii tramwajowej do Słubic. 83 proc. było przeciwko. Frekwencja wyniosła 30 proc. Frankfurt liczy 68.000 mieszkańców.

    "Berliner Zeitung" przypomina, że frankfurcki parlament opowiedział się rok temu za realizacją inwestycji. Próba zdobycia za pomocą referendum demokratycznego poparcia dla tego projektu "uderzyła w twórców tego pomysłu jak bumerang". Okazało się, że większość uczestników plebiscytu nie chce budowy 3,5-kilometrowej trasy. "Osobiście uważam, że w ciągu najbliższych lat projekt nie zostanie zrealizowany" - powiedział burmistrz Frankfurtu MartinPatzelt (CDU), zdecydowany zwolennik trasy.

    Opisując nastroje panujące podczas spotkań władz z obywatelami, "Berliner Zeitung" zwraca uwagę na podnoszone przez mieszkańców argumenty. Mowa była o "wyrzucaniu pieniędzy w błoto" i o braku ekonomicznego uzasadnienia dla tramwaju. "Ludzie jeżdżą do Polski najczęściej samochodem, żeby taniej zatankować" - mówiono. "Pieniądze są potrzebne na inne inwestycje" - twierdziło wielu mieszkańców.

    Do głosu dochodziły też resentymenty wobec Polaków, którzy - zdaniem niektórych mieszkańców Frankfurtu - mogliby bez kontroli wjeżdżać i wyjeżdżać z Niemiec. Nieufności nie zdołało rozwiać zapewnienie, że linia do Słubic miała być otwarta dopiero po likwidacji kontroli na polsko-niemieckiej granicy.

    "Uprzedzenia były zbyt duże" - stwierdził burmistrz.

    Politycy Partii Lewicy zwracają uwagę na brak zaufania mieszkańców do władz miasta. "Mieszkańcy odrzuciliby obecnie każdy polityczny projekt" - powiedział Axel Henschke z Partii Lewicy.

    17 lutego frankfurcki parlament zajmie się ponownie sprawą linii tramwajowej do Słubic. "Nikt nie wątpi jednak, że radni odłożą projekt do lamusa" - czytamy w "Berliner Zeitung".

    "Tageszeitung" podkreśla, że władze po obu stronach Odry zabiegają o to, by wynik głosowania nie został zrozumiany jako "antypolski akt".

    Przed ustaleniem w 1945 r. polsko-niemieckiej granicy na Odrze dzisiejsze Słubice były przedmieściem Frankfurtu i tworzyły jedno miasto.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane