Niemcy: przełom w negocjacjach koalicyjnych

PAP
opublikowano: 07-02-2018, 11:19
aktualizacja: 07-02-2018, 13:42

Media ujawniają pierwsze nazwiska przyszłych ministrów w nowym rządzie kanclerz Niemiec Angeli Merkel, który - na mocy osiągniętego w środę porozumienia koalicyjnego - chcą utworzyć chadecy (CDU/CSU) z socjaldemokratami (SPD).

Według tych informacji przywódca socjaldemokratów Martin Schulz ma zostać ministrem spraw zagranicznych, a na funkcji przewodniczącego SPD ma go zastąpić dotychczasowa szefowa frakcji parlamentarnej Andrea Nahles. Ministerstwo finansów miałby objąć burmistrz Hamburga Olaf Scholz (SPD).

Resort spraw wewnętrznych ma przypaść szefowi bawarskiej CSU Horstowi Seehoferowi. Ministerstwo gospodarki obsadzi CDU; agencja dpa dowiaduje się, że na czele tego resortu ma stanąć dotychczasowy szef Urzędu Kanclerskiego Peter Altmaier. Następcą Altmaiera jako szefa Urzędu Kanclerskiego miałby zostać dotychczasowy minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere. Piastował już to stanowisko w latach 2005-2009. CDU zachowuje też resort obrony; jego szefową pozostanie Ursula von der Leyen.

W sumie SPD ma obsadzić w nowym rządzie sześć resortów (oprócz MSZ i ministerstwa finansów także m.in. ministerstwo pracy i spraw socjalnych oraz ministerstwo sprawiedliwości), a bawarska CSU trzy (oprócz spraw wewnętrznych będzie to transport i infrastruktura cyfrowa oraz rozwój). CDU będzie miała urząd kanclerza, resorty gospodarki, obrony, zdrowia, oświaty i rolnictwa.

Rozmowy koalicyjne, które miały się zakończyć najpóźniej we wtorek, przeciągnęły się do środy rano. Według agencji dpa do ostatnich chwili rozmawiano o podziale resortów. SPD nalegała zwłaszcza na obsadzenie resortu pracy i spraw socjalnych, ale była nim też zainteresowana CSU.

Agencja dpa pisze, że do ostatka punktami spornymi były kwestie ochrony zdrowia oraz zagadnienia rynku pracy. SPD chce odejść od "dwuklasowej medycyny" - tej dla ubezpieczonych ustawowo oraz ubezpieczonych prywatnie i postuluje m.in. ujednolicenie wynagrodzeń lekarzy w obu tych grupach. W dziedzinie zatrudnienia socjaldemokraci domagają się wyraźnego ograniczenia umów na czas określony.

Teraz o powstaniu koalicji zdecydują w referendum członkowie SPD. Do udziału w tym referendum, którego przedmiotem będzie umowa koalicyjna, uprawnionych jest 463 723 członków partii. Od początku roku SPD pozyskała 24 339 nowych członków. Przeciwnicy powtórki wielkiej koalicji (chadecji z socjaldemokratami) w SPD, zwłaszcza młodzieżówka tej partii, zabiegali o nowych członków pod hasłem "wstąp (do partii), powiedz nie". Dpa pisze, że wyniku referendum można oczekiwać 3-4 marca.

W wyborach do Bundestagu 24 września 2017 roku zarówno CDU/CSU (32,9 proc.), jak i SPD (20,5 proc.) uzyskały wyniki najgorsze w powojennej historii tych partii. Po fiasku rozmów z FDP i Zielonymi w listopadzie chadecy rozpoczęli starania o sojusz z SPD. Socjaldemokraci deklarowali początkowo wolę przejścia do opozycji, zmienili jednak zdanie pod wpływem sugestii prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera. Od 24 października kanclerz Merkel i jej ministrowie sprawują swe obowiązki jedynie komisarycznie. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Niemcy: przełom w negocjacjach koalicyjnych