Niemcy są optymistami

RB
opublikowano: 28-01-2009, 00:00

Biznesmeni zza zachodniej granicy dostrzegli światełko w tunelu. Indeks Ifo wzrósł w styczniu po raz pierwszy od 8 miesięcy.

Biznesmeni zza zachodniej granicy dostrzegli światełko w tunelu. Indeks Ifo wzrósł w styczniu po raz pierwszy od 8 miesięcy.

Tak dobrych danych nie spodziewał się nikt. Indeks Ifo, obrazujący nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców, wzrósł w styczniu do 83 pkt, wobec 82,6 pkt w poprzednim miesiącu. Ekonomiści, którzy prognozowali spadek do 81 pkt, przecierali oczy.

Jeszcze lepiej wygląda wskaźnik oczekiwań co do kolejnych sześciu miesięcy — wzrost do 79,4 pkt (76,8 pkt poprzednio). Ekonomiści spodziewali się tylko 77,5 pkt.

— Wzrost indeksu Ifo przywraca nadzieję, ale nie oznacza, że najgorsze już za nami — uważa Holger Schmieding, główny ekonomista londyńskiego oddziału Bank of America.

Zdaniem ekonomistów, niespodziewany wzrost to efekt obniżenia stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny (główna wynosi 2 proc., wobec 2,5 proc. poprzednio) oraz rządowego pakietu stymulacyjnego.

Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH, jest jednak ostrożna z ocenami.

— To może być jednorazowy wyskok, ale może też oznaczać, że jesteśmy blisko dna — uważa ekonomistka.

Jej zdaniem, należy poczekać na dane w kolejnych miesiącach. Tym bardziej że prognozy dla niemieckiej gospodarki na ten rok nie wyglądają różowo.

Zdaniem Międzynarodowego Funduszu Walutowego, PKB skurczy się o 2,5 proc. Niewiele lepsze szacunki podał niemiecki rząd — spadek o 2,25 proc.

— Ten rok będzie bardzo ciężki dla niemieckiej gospodarki. W pierwszej połowie roku zanotuje znaczny spadek. Dno powinna osiągnąć w trzecim kwartale, a dopiero w czwartym znów zacząć nabierać tempa — prognozuje ekonomista Bank of America.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RB

Polecane