Niemcy zapowiadają uszczuplenie bodźców w 2021 roku

opublikowano: 03-12-2020, 15:07

Niemieckie firmy dotknięte decyzją o przedłużeniu częściowej blokady w celu spowolnienia rozwoju drugiej fali pandemii, powinny spodziewać się mniej hojnej pomocy państwa od stycznia, pisze Reuters.

Kanclerz Angela Merkel i przywódcy państw uzgodnili w środę przedłużenie restrykcyjnych środków mających na celu powstrzymanie fali nowych zakażeń koronawirusem do 10 stycznia.

Środki, które zostały wprowadzone od 2 listopada i miały wygasnąć 20 grudnia, obejmują zamknięcie restauracji, barów, hoteli, siłowni i obiektów rekreacyjnych.

Berlin w listopadzie przeznaczył w listopadzie 15 mld euro na rekompensaty dla poszkodowanych firm w wysokości 75 proc. ich przychodów. Wydatki w grudniu wyniosą 17 mld euro.

Premier Saksonii Michael Kretschmer i przywódca Bawarii Markus Soeder powiedzieli, że ten program zmieni się od stycznia, co oznacza mniejszy wymiar wsparcia dla przedsiębiorstw. Jego nowa odsłona ma rekompensować firmom jedynie ich koszty stałe. Michael Kretschmer dodał, że pomoc państwa nie może być już tak szeroka jak w listopadzie i grudniu, ponieważ byłoby to zbyt kosztowna.

W piątek parlamentarna komisja budżetowa ustaliła poziom zadłużenia na prawie 180 mld euro w 2021 roku. To druga największa kwota nowych pożyczek w powojennej historii Niemiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ARŻ, Reuters

Polecane