Niemiecka prasa: Loew powraca na miejsce hańby

PAP
opublikowano: 11-10-2014, 11:49

Niemieccy komentatorzy przypominają trenerowi niemieckich piłkarzy Joachimowi Loewowi, że Warszawa jest miejscem jego największej hańby - porażki w półfinale Euro 2012; obawiają się Roberta Lewandowskiego i zastanawiają się, czy Podolski wyjdzie na boisko.

"Niemieccy mistrzowie świata zagrają w sobotę w Polsce. Loew musi sformować całkiem nową drużynę tam, gdzie zaliczył swego czasu najbardziej gorzką porażkę. Zmuszają go do tego liczne kontuzje" - napisał "Die Welt" w materiale "Loew musi na nowo wymyślić drużynę".

Zobacz więcej

fot. Bloomberg

"Loew jak skamieniały stał za boczną linią boiska. Za nim płaczący Thomas Mueller, na którego nie zwracał początkowo uwagi. Dopiero potem. Pogrążony był w myślach. Jego drużyna właśnie przegrała 1:2 z Włochami i zaprzepaściła szansę na grę w finale mistrzostw Europy. A on - trener - miał w tym znaczny udział. Przelicytował, wybrał złą taktykę. Niemiecka jedenastka znów nie sięgnęła po najwyższe trofeum" - przypomina autor wydarzenia sprzed dwóch lat.

W sobotę selekcjoner niemieckiej reprezentacji wrócił na miejsce swojej hańby, ale od tamtego wieczoru zmieniło się wiele. "Loew wejdzie na stadion narodowy polskiej drużyny z podniesioną głową - jako mistrz świata" - czytamy w "Die Welt".

Zdaniem komentatora porażka sprzed dwóch lat odeszła w niepamięć, lecz obecna wizyta w Warszawie "nie jest pozbawiona kłopotów". Kontuzja Mesuta Oezila pokrzyżowała plany trenera.

Puzzle nie są jeszcze gotowe - pisze gazeta, zastrzegając, że istnieje już "oś" drużyny - poczynając od Manuela Neuera przez Jerome Boatenga, Matsa Hummelsa Toni Kroosa, Mario Goetze i Thomasa Muellera: "To oś o doskonałej jakości".

Jak zaznacza, odejście z reprezentacji Miroslava Klosego, Philippa Lahma i Pera Mertesackera było dla reprezentacji wielką stratą. Jednak Loew nie należy do ludzi, którzy "spuszczają nos na kwintę". Na boisko w Warszawie wybiegnie drużyna spełniająca wysokie wymagania.

Po stracie Oezila Loew musi na "nowo ułożyć puzzle". Nie wiadomo czy postawi na sprawdzone siły, czy raczej na debiutantów. Częścią tej układanki może być Lukas Podolski - spekuluje niemiecki dziennikarz. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że zabierając Podolskiego na konferencję prasową trener chciał "przypodobać się polskim mediom. Loew będzie się długo zastanawiał, kto ma zagrać. Jak ocenia "Die Welt", dla niemieckiej reprezentacji nastał "trudny czas". Komentator przytacza na zakończenie słowa trenera z konferencji prasowej: "Nie wygramy meczów tylko dlatego, że jesteśmy mistrzami świata".

"Sueddeutsche Zeitung" także przypomina wydarzenia z lata 2012 roku. Wtedy, w końcu czerwca 2012 roku, Loew wyjechał z Warszawy będąc "człowiekiem, który przegrał". Jako ktoś, o kim mówiło się, że "nie potrafi". Teraz wraca jako celebrowany mistrz świata.

"SZ" zwraca uwagę na asekuracyjne wypowiedzi trenera, cytując go: "Trafimy na upartych przeciwników". Spekulując o składzie, komentator zastanawia się, czy na boisko wyjdzie Podolski. Podkreśla, że będący zawsze w dobrym humorze piłkarz w Warszawie "przejął obowiązki piarowca" niemieckiej drużyny. Po polsku i po niemiecku opowiadał o swojej rodzinie na Śląsku, która jest dumna ze zdobycia tytułu mistrza świata w Brazylii. "Dobrze, że Podolski jest jeszcze w drużynie" - stwierdza "SZ".

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" zastanawia się, jak sprawna jest niemiecka obrona i stawia tezę, że dopiero konfrontacja z Lewandowskim da odpowiedź na to pytanie. "FAZ" przypomina niedawne wypowiedzi bramkarza Neuera o defensywie, które zdaniem redakcji "nie świadczą o zbytnim optymizmie".

"Neuer nie sprawiał wrażenia kogoś, kto przygotowuje się na wieczór bez zajęcia" - czytamy w "FAZ". Oliver Bierhoff wydał wręcz komunikat ostrzegający przez burzą: "Spodziewamy się ciężkiego października".

Czy Niemcy jesienią 2014 roku dysponują jedynie ograniczoną zdolnością obrony? - pyta autor. Jego zdaniem fakt, iż Lewandowski - nie obciążony trudami MŚ i po przestawieniu się na grę w Bayernie - doszedł do "godnej uznania formy", nie nastraja zbyt optymistycznie. "FAZ" przypomina wysokie oceny wystawiane Lewandowskiemu przez kolegów. Neuer nazwał go jednym z najlepszych na świecie, a Loew zaliczył go do trzech najlepszych napastników świata.

Trener niemieckiej reprezentacji przyznaje, że jeden zawodnik nie jest w stanie wyłączyć "Lewego" z gry. "Hummels i Boateng muszą się wzajemnie wspierać" - mówi selekcjoner.

"FAZ" cytuje Loewa, że Polska jest "bardzo dobrą drużyną". Komentator przyznaje, że mecz będzie miał "szczególną konstelację". Z jednej strony zdziesiątkowana niemiecka obrona, a po drugiej stronie zawodnik, który "nie gra już co prawda w lidze o pięknej nazwie +ekstraklasa+, lecz ucieleśnia ją grając w lidze mistrza świata".

Zdaniem "Bilda" Podolski rozpocznie mecz na ławce rezerwowych. "Biedny Poldi. Najbardziej doświadczony zawodnik kadry (118 spotkań w reprezentacji) nie tylko w swoim klubie Arsenalu Londyn nie jest w pierwszym składzie. I to pomimo kontuzji Oezila".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy