Niemiecka prasa ostrzega przed uzależnieniem od rosyjskiego gazu

Polska Agencja Prasowa SA
03-01-2006, 11:14

Konflikt o gaz między Rosją a Ukrainą zdominował pierwsze strony wtorkowych wydań niemieckich gazet. Prasa ostrzega przed nadmiernym uzależnieniem Niemiec od rosyjskich dostaw i wzywa do poszukiwania nowych źródeł energii.

Konflikt o gaz między Rosją a Ukrainą zdominował pierwsze strony wtorkowych wydań niemieckich gazet. Prasa ostrzega przed nadmiernym uzależnieniem Niemiec od rosyjskich dostaw i wzywa do poszukiwania nowych źródeł energii.

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zwrócił uwagę na wypowiedź niemieckiego ministra gospodarki Michaela Glosa, który "ostrożnie skrytykował" postawę Rosji. "Glos wątpi w Rosję. Dostawy gazu muszą być pewne" - czytamy na pierwszej stronie gazety. 

Dziennik wyjaśnia, że Glos zakwestionował plany zwiększenia udziału rosyjskiego gazu w zaopatrzeniu Niemiec w energię. Udział Rosji będzie można zwiększyć tylko wtedy, gdy "będziemy przekonani, że dostawy ze wschodu są pewne" - powiedział minister. Rosyjski gaz pokrywa obecnie około jednej trzeciej niemieckiego zapotrzebowania.

Komentator "FAZ" określił postępowanie Rosji mianem "szantażu". "Najważniejszy dostawca surowca do Europy usiłuje za pomocą gazu zdobyć kontrolę nad gospodarczą infrastrukturą i - co budzi jeszcze więcej zastrzeżeń - wpływ na politykę wewnętrzną swego klienta. Ta sprawa obchodzi nie tylko Ukrainę"- czytamy.

Zdaniem "FAZ" spór o gaz obnażył krótkowzroczność większości Europejczyków, szczególnie Niemców, którzy w minionych latach coraz bardziej uzależniali się od rosyjskiego gazu. Projekt Gazociągu Północnego, odziedziczony przez nowy rząd Angeli Merkel po poprzednim gabinecie, jest jedną z wielu pomyłek.

Gazeta ostrzega przed możliwością energetycznego szantażu ze strony Rosji: "Dziś Kremlowi nie pasuje prozachodni kurs (Wiktora) Juszczenki, jutro może to być uchwała UE w sprawie Czeczenii".

Największym zagrożeniem w przyszłości będzie nie brak źródeł energii, lecz ich koncentracja w rękach władców kilku politycznie niestabilnych krajów. "Jest tylko jedna metoda ochrony: Europa musi wziąć przykład z Ameryki i rozpocząć proces dywersyfikacji swojego zaopatrzenia w energię". "FAZ" przypomina, że 66 proc. dostaw gazu importowanego przez Europę pochodzi z Rosji.

"Die Welt" uważa, że rosyjskie embargo na gaz przypomina kryzys naftowy z 1973 roku. Gazeta przypomina, że zależność Niemiec od dostaw energii z politycznie niestabilnych krajów zwiększyła się w minionych 30 latach. Kolejne rządy lekceważyły znaczenie polityki energetycznej. 

Komentator dziennika wezwał do powrotu do energii atomowej i poszukiwania alternatywnych źródeł energii. Konieczna jest budowa terminalu na skraplany gaz w Wilhelmshaven, aby umożliwić dostawy surowca drogą morską - czytamy w artykule.

"Die Welt" wyraża opinię, że prezydent Władimir Putin wykorzystuje energię jako środek politycznego nacisku. Ukraina jest ofiarą tej polityki. "Polacy także boją się o swoje zaopatrzenie w energię" - czytamy.

"Tagesspiegel" jest zdania, że "brutalna demonstracja", jaką było transmitowane przez telewizję zakręcenie kurka, nie powinna znajdować się w repertuarze środków stosowanych przez cywilizowane narody i firmy. Swoim postępowaniem Rosja dała Ukrainie moralne prawo do występowania w roli atakowanego Dawida, który karany jest za "pomarańczową rewolucję". "Cena gazu stała się walką dobra ze złem, demokracji z zimną władzą" - ocenia komentator.

Obecny konflikt przypomina - zdaniem "Tagesspiegla" - praktyki stosowane podczas zimnej wojny. Takie postępowanie nie pasuje do dzisiejszego świata, w którym każdy, kto chce realizować własne interesy, musi brać pod uwagę interesy innych.

"Tagesspiegel" uważa, że rosyjsko-ukraiński konflikt jest znakomitą okazją dla byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera do wykorzystania jego szczególnych stosunków z Putinem.

"Rosjanie zdecydowali się na maksymalną eskalację (konfliktu) i wyrządzili maksymalne szkody" - ocenił "Financial Times Deutschland". "Obecnie Rosja jest bezradna, podobnie jak jej przeciwnik, i nie wie, co dalej robić" - czytamy.

Zdaniem "FTD", Rosja Putina potrzebuje pomocy. Unia Europejska powinna pomóc w rozwiązaniu tego konfliktu. Europejczycy mogliby zbudować Putinowi "pomost, który umożliwi zawarcie kompromisu". Komentator ocenia, że kompromis jest możliwy, ponieważ prezydent Ukrainy Juszczenko zadeklarował gotowość do zaakceptowania podwyżki cen gazu. UE mogłaby pomóc w wynegocjowaniu planu podnoszenia cen.

"FTD" zastrzega, że Niemcy mogą występować w tej sprawie tylko "w jednym szeregu" z UE. Szczególne stosunki niemiecko-rosyjskie skończyły się wraz z odejściem Schroedera. "Niemieckie interesy pokrywają się z interesami całej Europy. Chodzi o bezpieczeństwo dostaw oraz istnienie solidnego, demokratycznego i stabilnego partnera na wschodzie" - czytamy w "Financial Times Deutschland".

Jacek Lepiarz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Niemiecka prasa ostrzega przed uzależnieniem od rosyjskiego gazu