Niemiecki inwestor skarży się na UW

  • Alina Treptow
opublikowano: 10-02-2014, 00:00

Eckert & Ziegler twierdzi, że uczelnia łamie zasady równej konkurencji. Ona zarzuca mu to samo.

Sprawa uniwersyteckiego cyklotronu, produkującego radiofarmaceutyki (służą do wczesnego wykrywania nowotworów), ma swój dalszy ciąg — w sądzie. Po tym jak Uniwersytet Warszawski (UW) rok temu podpisał umowę o współpracy z francuską firmą Advanced Accelerator Application (AAA), specjalizującą się w radiofarmacji, konkurenci chwycili za broń, a konkretnie — prawników.

Zobacz więcej

Fot. iStock

AAA ma produkować w uniwersyteckim cyklotronie radiofarmaceutyki na sprzedaż. Współpracę polskiej uczelni z Francuzami kwestionuje niemiecka firma Eckert & Ziegler, która twierdzi, że UW nie ogłosił przetargu na taką współpracę. Ma też wątpliwości, czy spółka należąca do uczelni (UWRC) będzie mogła samodzielnie produkować i sprzedawać radiofarmaceutyki na rynku komercyjnym, gdyż inwestycja, warta 26 mln zł, została sfinansowana wyłącznie z pieniędzy publicznych. W pierwszej kolejności, w czerwcu 2013 r., prawnicy niemieckiej grupy zgłosili sprawę Najwyższej Izbie Kontroli (NIK).

— Miesiąc później otrzymaliśmy odpowiedź NIK, że rozważy przeprowadzenie kontroli. Izba zaznaczyła też, że monitoruje ryzyko związane z finansowaniem infrastruktury badawczej z pieniędzy publicznych. Sprawę zgłosiliśmy też Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego — mówi Agnieszka Łupszak-Zając z kancelarii prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy, reprezentującej niemiecką firmę.

Eckert & Ziegler próbował też dowiedzieć się, na jakich zasadach uniwersytet współpracuje z Francuzami (chodziło m.in. o udostępnienie treści umowy). Rektor dwukrotnie odmówił udzielenia takiej informacji, więc niemiecka spółka poszła do sądu. 23 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił obie decyzje rektora UW, odmawiające dostępu do takich danych. Uczelnia tłumaczyła,że są to informacje przetworzone, co więcej — są tajemnicą przedsiębiorcy.

— Sąd uznał, że fakt, że cyklotron i Środowiskowe Laboratorium Jonów Ciężkich zostało wyposażone za pieniądze publiczne, jest wystarczającym powodem do ujawnienia takich informacji. Zaznaczył też, że sama wola utajnienia warunków współpracy na linii UW — UWRC — AAA to za mało, aby uznać, że są one tajemnicą przedsiębiorstwa — twierdzi Agnieszka Łupszak-Zając.

UW może jeszcze odwołać się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, co może wydłużyć sprawę o półtora roku. Anna Korzekwa, rzeczniczkaUW, mówi, że uczelnia nie podjęła jeszcze decyzji, na razie czeka na pisemne uzasadnienie wyroku sądu. UW odbija też piłeczkę i twierdzi, że to nie on, lecz niemiecka firma łamie zasady wolnej konkurencji.

— To, czego domaga się Eckert & Ziegler, to próba naruszenia warunków równej konkurencji przy użyciu prawa do dostępu do informacji publicznej — uważa Anna Korzekwa. Oba podmioty nie zaczęły jeszcze rywalizacji o klientów. Zarówno ośrodek uniwersytecki, jak i niemieckiej firmy nie sprzedają radiofarmaceutyków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu