Niemieckie firmy będą musiały pilnować dostawców

opublikowano: 12-02-2021, 16:17

Niemieckie firmy będą karane finansowo jeśli okaże się, że ich dostawcy łamią prawa człowieka, wynika z projektu prawa przyjętego w piątek przez rząd Angeli Merkel.

Projekt wymaga od firm, aby upewniły się, że ich partnerzy nie są zaangażowani w wyzysk. Oprócz kar finansowych grozi im wyłączenie z możliwości ubiegania się o zamówienia publiczne.

Angela Merkel, fot. Bloomberg
Angela Merkel, fot. Bloomberg

Tzw. prawo łańcucha dostaw, które musi zostać jeszcze zaakceptowane przez parlament, będzie stosowane od 2023 roku wobec 600 niemieckich firm zatrudniających ponad 3 tys. ludzi. Od 2024 roku zostanie rozszerzone na prawie 3 tys. firm zatrudniających ponad 1 tys. osób.

Zapowiedź wprowadzenia prawa wywołała duże kontrowersje w niemieckim biznesie. Przedsiębiorcy wskazywali, że złożoność i długość łańcuchów dostaw powoduje, że firmom grozi ukaranie za coś, nad czym nie mają kontroli.

Rząd Niemiec początkowo zachęcał firmy do samodzielnego pilnowania, czy ich dostawcy nie łamią praw człowieka. Badanie przeprowadzone przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych wykazało jednak, że tylko niewielka grupa firm zatrudniających ponad 500 osób spełniała wymagania, a tylko 20 proc. z 2250 pytanych firm udzieliło odpowiedzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane