Niemiła niespodzianka od TIM

Katarzyna Sadowska
24-10-2007, 00:00

Dystrybutor materiałów elektrotechnicznych przestrzelił z prognozami. Akcje mocno potaniały.

Dystrybutor materiałów elektrotechnicznych przestrzelił z prognozami. Akcje mocno potaniały.

TIM zrobił wczoraj akcjonariurszom wyjątkowo niemiłą niespodziankę. Przy okazji publikacji wyników z trzeciego kwartału obniżył prognozy na cały 2007 r. Giełdowa spółka spodziewa się w tym roku 485 mln zł przychodów. To niemal o 15 proc. mniej, niż szacowała wcześniej. Zysk operacyjny ma wynieść 41 mln zł, a wcześniejsza prognoza zakładała wypracowanie 60 mln zł. Oznacza to obniżenie pierwotnych szacunków aż o 32 proc. Natomiast na poziomie zysku netto obowiązująca prognoza jest niższa od poprzedniej o 22 proc. TIM spodziewa się w tym roku 35 mln zł czystego zarobku.

Nic dziwnego, że rynek przyjął korektę 17,2-procentową przeceną akcji. Rozczarowanie giełdowych graczy było tym większe, że w tym roku TIM dwukrotnie podwyższył prognozy. Najpierw, w marcu, zarząd poinformował, że spodziewa się 570 mln zł przychodów, a nie 550 mln zł, jak podano wcześniej. Następnie, w połowie czerwca, spółka podniosła prognozy zysku operacyjnego i netto: z 50 mln zł i 40 mln zł do odpowiednio 60 mln zł i 45 mln zł.

Co było powodem tak wielu korekt? TIM miał bardzo dobry początek roku, bo wyniki spółki w dużej mierze uzależnione są od koniunktury w budownictwie. Na tej podstawie oszacowano, że nadzwyczaj pomyślny będzie cały rok, ale okazało się, że w kolejnych miesiącach produkcja budowlano- -montażowa wyhamowała.

— W związku ze spodziewanym wzrostem sprzedaży zwiększyliśmy zatrudnienie, co wpłynęło na nasze koszty w trzecim kwartale. Na wynikach negatywnie odbiły się też podwyżki płac, które z oczywistych względów musieliśmy wprowadzić — tłumaczy prezes Krzysztof Folta.

Dodaje, że paraliż decyzyjny w energetyce, wywołany zmianami prawa, spowodował zmniejszenie sprzedaży do tego sektora (spółka stara się rozszerzać ofertę, ale nadal około 50 proc. przychodów pochodzi ze sprzedaży kabli).

Prezes podkreśla, że prognozowane na ten rok wyniki są i tak bardzo dobre: przychody mają być o 23 proc., zysk operacyjny o 11 proc., a zysk netto o 23 proc. wyższe od ubiegłorocznego.

— Jestem pewien, że prognoza będzie przekroczona — mówi Krzysztof Folta.

Może to nastąpić, jeśli spółka sprzeda nieruchomość we Wrocławiu. Cena wywoławcza w aukcji to 12 mln zł. TIM wykazałby więc na transakcji przynajmniej 10 mln zł zysku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Niemiła niespodzianka od TIM