Nieokiełznany apetyt fiskusa

Jarosław Królak
13-04-2006, 00:00

Cios w opodatkowanie samozatrudnienia spowoduje spadek liczby zakładanych firm oraz większe bezrobocie. I da zarobić fiskusowi.

Tomasz Uchman

wiceprezes Business Centre Club

- Zgadzając się z teorią spiskową, można by rzec, że ograniczając samozatrudnienie resort finansów chce chyba w ten sposób wykończyć aktywność gospodarczą w Polsce. Być może po prostu mamy do czynienia z nieuwagą resortu lub brakiem głębszej analizy i refleksji nad skutkami projektowanych przepisów.

Niewykluczone jednak, że fiskus szuka dodatkowych dochodów do budżetu. Jego głód jest nie do okiełznania. Nie dostaliśmy tych projektów do oceny. Jeśli trafią do Komisji Trójstronnej, to je dokładnie przeanalizujemy.

Jeremi Mordasewicz

ekspert ekonomiczny PKPP Lewiatan

- Fatalnie byłoby, gdyby obawy ekspertów podatkowych się ziściły. Blokowanie samozatrudnienia przyniosłoby gospodarce wielkie straty. Rozumiem, że resort finansów zamierza ograniczyć fikcyjne samozatrudnienie. Nawet jeśli ma taki cel, to nie powinien tego robić poprzez manipulacje w systemie podatkowym, lecz na gruncie kodeksu pracy. Samozatrudnienie to wstęp do poważniejszej działalności gospodarczej. Pracownik, który rozpocznie działalność, doświadcza ogromnego przełomu w mentalności. Szybko przyswaja wiedzę ekonomiczną, musi poddawać analizie koszty i przychody. Nie ma lepszej szkoły dla przyszłych pracodawców niż samozatrudnienie. Dlatego jego ograniczenie oznaczałoby zahamowanie procesu tworzenia firm w naszym kraju, co automatycznie przełożyłoby się na skokowy wzrost bezrobocia.

Andrzej Malinowski

prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich

- Obawiam się, że skutki dla gospodarki byłyby niepowetowane. Osobiście znam osoby, które zaczynały od samozatrudnienia, a obecnie prowadzą spółki. Gdyby atrakcyjność podatkowa tej formy działalności została zniszczona, mało kto będzie zainteresowany, aby w ten sposób funkcjonować na rynku. To może być kolejny dowód, że propozycje minister Gilowskiej mają na celu po prostu dołożenie przedsiębiorcom i wyciśnięcie z nich jak najwięcej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nieokiełznany apetyt fiskusa