Nieruchomości i banki dobijają giełdy świata

Tadeusz Stasiuk
15-03-2007, 00:00

Po silnych spadkach na parkietach w USA i Azji, panika udzieliła się także europejskim graczom. Indeksy trzech najważniejszych rynków, w Paryżu, Londynie i Frankfurcie traciły momentami ponad 3 proc. Powody spadków bez zmian — głęboka korekta była następstwem problemów, jakie przeżywa amerykański rynek nieruchomości i sektor finansowy.

Notowania UBS, największego europejskiego banku pod względem wartości aktywów, spadły o blisko 4 proc., do najniższego poziomu od pół roku. Przeceniono także papiery Royal Bank of Scotland, który jest właścicielem amerykańskiej instytucji finansowej Citizens Financial Group. Spadał też kurs HSBC, największego pod względem wartości rynkowej banku w Europie. Potentat poinformował, że jego zyski w drugiej połowie roku w Ameryce mogą być niższe nawet o 87 proc. Korekta nie skupiła się wyłącznie na sektorze finansowym. Mocno traciły także dwa czołowe koncerny paliwowe — Total i BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nieruchomości i banki dobijają giełdy świata