Nieruchomości wracają na giełdę

  • Emil Górecki
opublikowano: 10-10-2013, 00:00

Murapol wierzy w poprawę na rynku, za nim stoi kolejka deweloperów chętnych na GPW. Oni jeszcze poczekają.

Mieszkaniowy deweloper Murapol wraca do giełdowych planów. W ciągu trzech tygodni po raz kolejny złoży do KNF prospekt emisyjny i przy sprzyjających wiatrach chce debiutować na przełomie listopada i grudnia. Wyemituje do 8 mln akcji, z których zamierza pozyskać około 80 mln zł na realizację projektów. Obecnie kapitał spółki dzieli się na 40 mln papierów.

— Instytucje finansowe chcą z nami rozmawiać o zdrowych warunkach obejmowania akcji, zawierających w cenie potencjał generowania zysków.

Sentyment do deweloperów może zostać na chwilę popsuty przez zmaterializowanie się rodzajów ryzyka związanych z Gantem czy Polimeksem, ale myślę, że rynek już je zdyskontował — mówi Michał Sapota, wiceprezes Murapolu.

Pobudka w mieszkaniówce

Akcjonariuszami Murapolu są założyciele: Michał Dziuda, Wiesław Cholewa i Leszek Kołodziej. Jeśli popyt będzie większy niż emisja, sprzedadzą też do 4 mln własnych akcji.

— Nadal będą kontrolować spółkę. Jeśli jednak popyt nie będzie tak duży, to nie będą sprzedawać po debiucie, ale zobowiążą się do co najmniej rocznego lock-upu — mówi Michał Sapota.

Murapol prowadzi obecnie 10 inwestycji, a w ofercie ma 800 mieszkań. W trzech kwartałach 2013 r. sprzedał 924 lokale netto — o 30 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2012 r. W pierwszym półroczu grupa wypracowała 84 mln zł przychodów (ze sprzedaży mieszkań i generalnego wykonawstwa) oraz niewielki zysk netto. Wartość długoterminowego zadłużenia odsetkowego to 64 mln, krótkoterminowego — 35 mln zł.

— Cykl budowlany sprawia, że wyniki Murapolu są generowane głównie w drugim półroczu. Rok 2013 powinniśmy zakończyć z zyskiem netto sięgającym 41 mln zł, co będzie oznaczało prawie 20-procentowy wzrost. Pozyskanie dodatkowych pieniędzy ze sprzedaży akcji sprawi, że łatwo zwiększymy skalę działalności, a wzrost sprzedaży będzie wynosił nie 30 proc., ale proporcjonalnie więcej — mówi wiceprezes spółki.

Sukcesy i porażki

W kolejce na parkiet stoi jeszcze kilku deweloperów mieszkaniowych. To m.in. warszawski Instalexport, Dolcan z Ząbek (obydwie firmy poczekają do 2014 r.), cieszyński Atal i poznański Trust (ma w planach, ale długoterminowych). W czerwcu na główny parkiet GPW przeniosło się Platinum Property Group, ale jego wycena spadła od tego czasu o 25 proc. Natomiast pod koniec października na parkiet ma wejść MLP Group, deweloper powierzchni magazynowej. Po trwającym road show planuje pozyskać 98 mln zł na rozbudowę parków magazynowych i powiększenie banku ziemi.

Wczoraj z debiutu na GPW po raz drugi zrezygnował Meridian Properties, fundusz nieruchomości komercyjnych. Jego oferta była gigantyczna — chciał pozyskać 170 mln EUR (714 mln zł) na zakup dużego portfela nieruchomości komercyjnych w środkowej Europie. Spółka w lakonicznym komunikacie poinformowała, że wycofuje się z planów z powodu niekorzystnej sytuacji rynkowej. Nie zraża to jednak Capital Parku, dewelopera i właściciela nieruchomości komercyjnych.

Jak powiedział portalowi Propertynews. pl Keith Breslauer, dyrektor zarządzający większościowego udziałowca firmy, Patron Capital Partners, Capital Park wejdzie na warszawską giełdę do końca roku i chce zebrać nawet 50 mln EUR. — Nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji co do terminudebiutu — mówi Michał Koślacz, członek zarządu Capital Park.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Nieruchomości wracają na giełdę