Nieruchomościowa wyprzedaż w ARP

KAP, EG
04-05-2012, 00:00

Agencja pozbędzie się warszawskich biurowców. Pomyśli też o upłynnieniu zamków.

Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) sprzedaje biura, w których znajduje się jej centrala. Pod młotek idzie 6,8 tys. mkw. powierzchni w budynku Mars, wyceniane w księgach ARP na 24 mln zł.

To część kompleksu biurowego Empark, w którym większość powierzchni należy do funduszy Heitman i Immofinanz. Transakcja ma związek ze zmianą filozofii działania spółki, która zamiast ratowania i restrukturyzowania firm będzie promować innowacyjne przedsięwzięcia. Wydatki na ten ostatni cel wzrosną z 50 mln zł obecnie do 600 mln zł w latach 2013-15.

Pełne ręce roboty

Po długim majowym weekendzie rada nadzorcza zacznie przesłuchiwać kandydatów na szefów ARP. Kadencja obecnego zarządu właśnie się kończy. W konkursie wystartował obecny szef agencji — Wojciech Dąbrowski.

Jedni twierdzą, że pożegna się ze stanowiskiem, drudzy, że wśród kandydatów na prezesa ARP nie ma silnych konkurentów. Pewne jest jedno – niezależnie kto wygra konkurs będzie miał pełne ręce roboty.

Musi korzystnie sprzedać znaczną część majątku ARP, by zdobyć kapitał na wdrożenie innowacyjnych projektów w polskiej gospodarce. Pierwszy test już 15 maja, bo wówczas mija termin składania ofert dla chętnych na nabycie stołecznych nieruchomości należących do centrali ARP.

Pieniędzy agencja poszuka u siebie, sprzedając zrestrukturyzowane firmy oraz właśnie nieruchomości. W sumie stołeczna centrala dysponuje siedmioma nieruchomościami, w tym biurowcem przy ul. Taśmowej w Warszawie, księgowo wycenianym podobnie jak Mars.

Oba należą do tzw. strefy premium, czyli miejskich lokalizacji ARP, które będą upłynniane w pierwszej kolejności. Sprzedaż biura nie będzie raczej spektakularną transakcją. Naturalnym kupującym są właściciele pozostałej części kompleksu. Zapytania o udziały w budynkach są incydentalne.

Jeśli ARP nie wynajmie swoich powierzchni przed sprzedażą, to cena będzie jeszcze niższa. W całej Polsce ARP ma 50 różnych nieruchomości. Jednymi z ciekawszych obiektów, których sprzedaż planuje agencja, są Zespoły Zamkowo- Parkowe (ZZP) w Baranowie Sandomierskim oraz Krasiczynie.

Najpierw jednak ARP myśli o podniesieniu ich wartości. W Baranowie Sandomierskim, dzięki unijnym pieniądzom, powstaje pole golfowe. Jednak, przynajmniej na razie, zabytkowe kompleksy są dla agencji głównie kosztowym balastem.

„Prowadzona przez ZZP działalność gastronomiczno-hotelowa i wystawiennicza, połączona z organizacją konferencji oraz innych imprez, nie jest dochodowa. Główne przyczyny to nieduża skala działalności, jakość zarządzania połączona z niską wydajnością pracy oraz niedoinwestowanie prowadzonej działalności komercyjnej, dodatkowo obciążone wysokimi kosztami amortyzacji” — napisano w przyjętej niedawno strategii ARP. Dlatego też agencja planuje do końca III kwartału tego roku wyłączyć działalność gastronomiczną i wydzierżawić ją firmie mającej doświadczenie na rynku hotelarsko-gastronomicznym.

ARP prognozuje, że obniży to jej koszty, pozwoli zmniejszyć nakłady i w perspektywie 2-3 lat zbilansować wydatki i wpływy. Dzięki dzierżawie działalności gastronomicznej w zamkach ARP będzie mogła zlikwidować oddziały w Baranowie Sandomierskim i Krasiczynie, w zamian otworzyć jeden, do którego wniesie tylko zabytki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP, EG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nieruchomościowa wyprzedaż w ARP