Nieśmiertelna spółka hazardowa

[DTK]
opublikowano: 29-02-2012, 00:00

Grecy blokują wykreślenie PML z KRS. W powietrzu wiszą roszczenia przeciw Polsce na ponad 100 mln zł.

Kontrolowany przez państwo Polski Monopol Loteryjny (PML) jest w likwidacji już od pięciu lat, ale wciąż nie może dokonać żywota. W październiku 2011 r. resort skarbu na walnym spółki stwierdził zakończenie procesu likwidacji, jednak sąd najpierw odmówił wykreślenia PML z Krajowego Rejestru Sądowego (KRS), a potem oddalił skargę likwidatora firmy na tę decyzję.

Tym samym uznał racje Pollotu, spółki należącej do Intralotu, greckiego potentata branży hazardowej.

W greckim szachu

Powód takich decyzji sądu? Zakończyć likwidację spółki i wykreślić ją z rejestru można tylko wtedy, gdy nie ma żadnego majątku. A PML wciąż ma mikroskopijny pakiet akcji firmy bukmacherskiej Totolotek.

I nie ma znaczenia, że nie może go sprzedać z dwóch powodów: bo jest zajęty przez komornika na rzecz… Pollotu i że nikt go nie kupi w sytuacji, gdy większościowym udziałowcem Totolotka jest… Intralot. Spółka i skarb są w szachu. Próbą wyjścia z niego jest apelacja likwidatora PML od decyzji sądu rejestrowego — zajmie się nią sąd drugiej instancji.

Dlaczego Grecy nie pozwalają na śmierć najstarszej polskiej firmy hazardowej? Jak ujawniliśmy prawie rok temu w „Pulsie Biznesu”, udało im się uzyskać prawomocny wyrok, zasądzający od PML ponad 100 mln zł odszkodowania za naruszenie łączącej obie firmy umowy o współpracy.

Już wtedy władze Pollotu oficjalnie przyznawały, że wraz z reprezentującą ich kancelarią Sołtysiński Kawecki Szlęzak rozważają „różne opcje wyegzekwowania tych pieniędzy”.

Cisza przed burzą?

W praktyce oznaczało to dwie możliwości. Pierwszą, mniej realną, było dogadanie się z resortem skarbu w sprawie reaktywacji i dofinansowania PML. Drugą, bardziej prawdopodobną, próba przeniesienia roszczeń z PML na właściciela, czyli skarb państwa.

W tym wypadku Grecy mogliby oprzeć się na polsko-greckiej umowie o popieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji i fakcie, że resort skarbu najpierw zatwierdzał umowę o współpracy PML z Polllotem, a potem zdecydował o likwidacji swojej spółki.

I choć do dziś Grecy nie zdecydowali się na żadną z opcji, to determinacja w blokowaniu wykreślenia PML z KRS świadczy o tym, że wciąż chcą mieć możliwość wyciągnięcia przeciwko MSP bata w postaci wyroku na ponad 100 mln zł.

— Pracujemy nad wypracowaniem rozwiązania satysfakcjonującego obie strony — mówi enigmatycznie Eleftherios Maroulis, prezes Pollotu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [DTK]

Polecane