Niespełna 900 osób dobrowolnie odejdzie z Ispat Polska Stal

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 01-02-2005, 16:27

Niespełna 900 osób odejdzie z pracy w koncernie Ispat Polska Stal (IPS) w ramach ogłoszonego w grudniu przez zarząd firmy programu dobrowolnych odejść. Chęć odejścia w zamian za wielotysięczne odprawy pieniężne zgłosiło 970 osób, ale zarząd spółki odrzucił wnioski około 100 pracowników.

Niespełna 900 osób odejdzie z pracy w koncernie Ispat Polska Stal (IPS) w ramach ogłoszonego w grudniu przez zarząd firmy programu dobrowolnych odejść. Chęć odejścia w zamian za wielotysięczne odprawy pieniężne zgłosiło 970 osób, ale zarząd spółki odrzucił wnioski około 100 pracowników.

"Przeważająca większość osób, których wniosków nie przyjęto, to pracownicy związani z produkcją stali, obsługujący m.in. wielkie piece, stalownie, suwnice oraz maszyniści i manewrowi. Kilkanaście osób to członkowie kierownictwa wyższego szczebla" - powiedział we wtorek PAP Andrzej Krzyształowski z biura prasowego IPS.

Zdementował informację, jakoby w ramach programu dobrowolnych odejść miał nastąpić "exodus" osób z kierowniczych stanowisk w hutach. Przyznał, że większość odchodzących to - jak się spodziewano - pracownicy administracji.

Szczegółowe podsumowanie programu nastąpi w czwartek. Wtedy też znane będą jego dokładne koszty. Odchodzący pracownicy trzymają odprawy w wysokości 31- lub 30-krotności wynagrodzenia.

Jak powiedział Krzyształowski, koszty powinny być zbliżone do wielkości wynikającej z przemnożenia średniego wynagrodzenia w IPS, wynoszącego ok. 3,1 tys. zł miesięcznie. Oznaczałoby to średnią odprawę powyżej 90 tys. zł brutto i łączne koszty rzędu 90 mln zł.

Przedstawiciele IPS oceniają, że zainteresowanie pakietem było zgodne z oczekiwaniami. Szacowano, że zechce skorzystać z niego ok. 5-7 proc. 14,5-tysięcznej załogi. Zgodnie z biznesplanem, do końca 2006 roku koncern chce obniżyć zatrudnienie do ok. 10,4 tys. osób. Na koniec 2005 roku - jak powiedział Krzyształowski - ma to być ok. 12,5-13 tys. pracowników, koncern rozważy więc zastosowanie "innych mechanizmów" zachęcających do odejścia; nie sprecyzował jakich.

Obecnie oprócz programu dobrowolnych odejść, który został już zamknięty, w firmie wdrożono także program osłonowy skierowany do pracowników w wieku przedemerytalnym. Dotychczas skorzystało z niego ok. 250 osób, którym do emerytury pozostały dwa lata. Odchodząc, otrzymali odprawy w wysokości 24-krotności wynagrodzenia, obliczanego jak za urlop.

Inwestor strategiczny koncernu, brytyjsko-hinduski LNM Holdings, w zawartym ze związkami zawodowymi pakiecie socjalnym dał pracownikom gwarancje zatrudnienia do końca 2009 roku.

Ispat Polska Stal ma cztery oddziały - w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu i Świętochłowicach; skupia ok. 70 proc. zdolności produkcyjnych polskiego hutnictwa. 62 proc. akcji należy do Mittal Steel, 25 proc. do Skarbu Państwa, 6,8 proc. do Agencji Rozwoju Przemysłu (agencja oddała je w zarządzanie Mittal Steel), a pozostała część do pracowników.

Kilka tygodni temu akcjonariusze IPS zdecydowali o zmianie jego nazwy na Mittal Steel Poland SA. Przedstawiciele firmy liczą, że zmiana nazwy zostanie zarejestrowana do końca lutego. Nowa nazwa pochodzi od nazwiska właściciela LNM Lakshmi N. Mittala. Mittal Steel Company powstał z połączenia koncernów Ispat International, LNM Holdings (inwestor w IPS) i International Steel Group. To największe na świecie przedsiębiorstwo stalowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane