Niespełnione obietnice

Komentarz: JAN BUCZEK, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce; red. Marcin Bołtryk
opublikowano: 08-06-2016, 22:00

Ciężka praca doprowadziła nas do branżowego sukcesu, który teraz stał się solą w oku zagranicznych konkurentów. Kilka lat temu rozpoczęła się krucjata przeciwko polskim przewoźnikom. Uciążliwe kontrole naszych samochodów, odmowa współpracy, wygórowane wymagania stały się codziennością. Wreszcie sięgnięto po broń najcięższego kalibru. Zaczęto tworzyć prawo blokujące udział zagranicznych przewoźników w rynkach bogatych państw. Pierwsi Niemcy swoją ustawą o płacy minimalnej — MiLoG objęli kierowców zagranicznych. Przepis jest sprzeczny z europejskimi regulacjami międzynarodowego transportu drogowego, ale Komisja Europejska nie dostrzega rażącego naruszenia prawa unijnego. A my, aby stosować się do niemieckich reguł, musimy łamać polskie przepisy o zatrudnianiu. Zachowanie Niemców i nieudolność KE zachęciły innych. Francja od 1 lipca 2016 r. wprowadza tzw. prawo Macrona, jakby nie wiedziała o toczących się od 1,5 roku dyskusji w Europie. I już stosuje inne niekorzystne praktyki. M.in. zabrania naszym kierowcom odbierania regularnego odpoczynku tygodniowego w samochodzie, w jego pobliżu albo u znajomych. Żąda dokumentu, że się przebywało np. w hotelu. Tymczasem hoteli, do których można dojechać ciężarówką i zostawić ją na strzeżonym parkingu (wymóg innych przepisów) po prostu tam nie ma. Wielotysięczne kary są nakładane bezwzględnie, a za recydywę przedsiębiorcy grozi więzienie. Bezsprzecznie mamy do czynienia z protekcjonizmem w UE! Jako organizacja zrzeszająca polskich przewoźników zorganizowaliśmy kolejną akcję protestacyjną w kilku państwach, których przewoźnicy mają podobne obawy jak my. Złożyliśmy w tym samym czasie petycje w ambasadach Francji i przedstawicielstwach KE w kilku stolicach. Teraz konieczne jest, aby rządy państw, które tak jak my 11 lat temu dołączyły do UE, zaczęły zdecydowanie walczyć o równy dostęp do europejskiego rynku zgodnie z traktatem i umowami stowarzyszeniowymi. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Komentarz: JAN BUCZEK, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce; red. Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu