Niespodziewany prezent na 25 urodziny

Materiał partnera
13-06-2016, 10:52

To był najhuczniej obchodzony jubileusz spółki ubezpieczeniowej w Polsce, a nad podarunkiem kilkadziesiąt osób pracowało w tajemnicy 1144 dni

25-lecie Ergo Hestii zgromadziło w minioną sobotę w sopockiej Ergo Arenie ośmiotysięczną publiczność — agentów ubezpieczeniowych z całej Polski i pracowników grupy.

— Przygotowanie imprezy trwało 200 dni. Zaproszenia wysłaliśmy 7 grudnia ubiegłego roku. Zaprosiliśmy najlepszych partnerów biznesowych z całej Polski. Jest to największe spotkanie rynku ubezpieczeniowego w naszym kraju — mówił prowadzący Mikołaj Kunica, w grupie Ergo Hestia odpowiedzialny za komunikację.

Świat bez papieru

A ponieważ urodziny nie mogą odbyć się bez prezentów, na agentów czekał prezent niespodzianka — premiera iHestii. To nowa, obecnie najbardziej innowacyjna na rynku platforma do obsługi klientów. W największej tajemnicy była tworzona przez kilkadziesiąt osób (z których każda podpisała klauzulę poufności) w różnych zespołach. O tym, do jakiego efektu dążą, wiedziało początkowo jedynie kilkuosobowe grono wtajemniczonych. W sumie prace trwały 1144 dni. Wyjątkowość iHestii polega na tym, że 80 proc. procesu obsługi klienta powierza agentom, zmniejszając równocześnie kompetencje centrali. To oni będą teraz decydowali np. o zniżkach, jakie można przyznać poszczególnym klientom. Jednak największą zaletą iHestii jest automatyzacja procesów obsługi i niemal całkowita eliminacja papierowego obiegu dokumentów. Po podpisaniu pierwszej umowy klient nie będzie musiał spotykać się z doradcą, agent zaś nie będzie musiał spisywać tysięcy stron papierowych dokumentów i wysyłać ich do Ergo Hestii. Teraz czas wystawienia polisy będzie mierzony w sekundach.

W rękach doradców

Ergo Hestia zapewnia, że do października nauczy 6 tys. pośredników pełnego wykorzystywania możliwości platformy. — Na podstawie prezentacji iHestia wydaje się całkowicie intuicyjna. Nie możemy się jej doczekać. Obecnie nawet ponad 70 proc. czasu pracy zajmuje nam wypisywanie i wysyłanie dokumentów. To zresztą koszmar wszystkich agentów w Polsce. Teraz będziemy mogli skoncentrować się na klientach — oceniały na gorąco agentki z Podkarpacia.

Krakusi byli bardziej powściągliwi, bo obawiali się, czy nie za dużo zadań i odpowiedzialności sceduje na nich centrala, a szczecinianie cieszyli się, że skończy się koszmar podróżowania od klienta do klienta.

— Czasem czuję się jak zawodowy kierowca, a właściwie jak jego połączenie z nawiedzonym biurokratą. Najpierw przejeżdżam jednego dnia 500 kilometrów od klienta do klienta, a później do nocy wypełniam papiery — tłumaczył jeden z agentów ze Szczecina. Jego zdaniem, nowy system pomoże mu w pozyskaniu większej liczby klientów. Na zakończenie uroczystości Ergo Hestia dała też swoim agentom prezent, choć już nie niespodziankę. Był nią koncert Zbigniewa Wodeckiego z Mitch&Mitch.

www.ergohestia.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Niespodziewany prezent na 25 urodziny