Niespójność wędki i ryby

Jacek Zalewski
opublikowano: 16-05-2006, 00:00

Problemy rolników z uzyskiwaniem dopłat bezpośrednich (o północy minął termin składania tegorocznych wniosków) nie są branżowym wyjątkiem. Wiele innych gałęzi gospodarki napotyka bariery odcinające przedsiębiorców od unijnych funduszy. Business Centre Club podjął się zdiagnozowania sytuacji w latach 2004-06. W tym okresie podmioty gospodarcze mogły korzystać ze środków pomocowych trafiających do nich w kilku programach operacyjnych.

Według oceny przedsiębiorców, szwankowała komunikacja — znalezienie informacji w internecie okazywało się trudne, ponieważ były one rozproszone po wielu witrynach. Nie zostało dopracowane oprogramowanie — dość powiedzieć, że wnioski występowały w blisko 60 wersjach. Do niespójnych i błędnych dokumentów należało wypełniać także załączniki w porażającej wręcz liczbie. Oprócz barier formalnych, świat biznesu wskazuje na ułomność merytoryczną — brak rzeczywistego, a nie tylko deklarowanego, partnerstwa publiczno-prywatnego.

Doświadczenia z przeszłości powinny zaprocentować w okresie 2007-13. A jednak okazuje się, że najłatwiejsze jest radosne rzucenie przez premiera do mediów wielomiliardowej kwoty w euro, rachunkowo przyznanej w unijnym budżecie. Praktyka potwierdza zaś, iż Polska nie wyciąga wniosków z okresu 2004-06. Przedsiębiorcy nie zauważają tendencji do realnego zwiększenia ich dostępności do unijnych funduszy. Najgorzej, że w Narodowej Strategii Spójności zaledwie 18 proc. wszystkich pieniędzy pozyskiwanych z budżetu Unii Europejskiej kieruje się bezpośrednio do przedsiębiorców. Tak mały odsetek jest sprzeczny z celami, jakie rząd stawia przed strategią. Podobno chodzi w niej o stworzenie warunków dla wzrostu konkurencyjności polskiej gospodarki opartej na wiedzy i innowacyjności.

Historia EWG/UE dowodzi, że po akcesji państwa na dorobku bardzo różnie wykorzystały swoją szansę. Irlandia czy Hiszpania kupiły w Brukseli symboliczną wędkę, ale Grecja zadowoliła się rybami. Ledwie minęły dwa lata, a już podobny podział zaczyna się rysować w grupie państw, które przystąpiły do UE 1 maja 2004 r. — i nie jest on następstwem bardzo zróżnicowanego poziomu startowego. Niestety, rozwój sytuacji politycznej w Polsce i powstanie koalicji w takim, a nie innym kształcie zdecydowanie skraca długość i wytrzymałość naszej wędki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu