Niespokojnie na giełdach

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 22-08-2006, 00:00

Poniedziałkowe notowania na głównych europejskich giełdach, wbrew oczekiwaniom analityków, wcale nie miały spokojnego przebiegu. Po dość udanym początku do głosu szybko doszła podaż. Najlepiej radziły sobie z nią indeksy w Londynie.

Znów drożała ropa naftowa. Baryłka surowca kosztowała ponad 73 dolary. Na wartości zyskiwała również miedź, co jest efektem fiaska rozmów ze strajkującymi w Escondida, największej kopalni tego surowca na świecie. Na to nałożyły się obawy o spadek tempa wzrostu gospodarczego. Spekuluje się, że wskaźnik zaufania niemieckich konsumentów i biznesmenów w tym miesiącu poszedł w dół. Doprowadziło to do przeceny akcji spółek sektora finansowego z Commerzbankiem na czele.

Mimo kłopotów ze strajkującą kopalnią w Chile rosła wycena papierów BHP Billiton. Inwestorzy kupowali akcje spółki, uprzedzając zapowiedzianą na ten tydzień prezentację nowego programu skupu akcji o wartości ponad 3 mld USD. W górę szły również kwotowania Anglo American. Dziennik „Observer” napisał, że wicelider sektora górniczego może być celem wartej 80 mld USD akwizycji. Spadał kurs papierów Syngenty. Grupa Goldman Sachs skreśliła walory największego światowego producenta chemii rolniczej z paneuropejskiej listy celów inwestycyjnych, redukując rekomendację do „neutralnie”.

Od spadków zaczęły się notowania za oceanem. Korekta na NYSE i Nasdaq była m.in. efektem rozczarowującej prognozy Lowe’s, drugiej co do wielkości sieci sklepów z materiałami budowlanymi. Humory popsuło również obniżenie przez Credit Suisse rekomendacji dla papierów Forda do „gorzej niż rynek” .

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu