Niezwykłe odkrycie w złotym domu Nerona

  • DI
opublikowano: 14-05-2019, 22:00

Komnata Sfinksa — tak nazwano najnowsze, zaskakujące i budzące zachwyt odkrycie w rzymskim Złotym Domu Nerona (Domus Aurea).

Nie wiedziano o niej przez prawie dwa tysiące lat, bo była i nadal jest częściowo zasypana. Położony między Palatynem a Eskwilinem pałac Neron zbudował po pożarze Rzymu w 64 r., który według przypisywanej mu legendy sam wywołał. Ogromna rezydencja wyróżniała się nadzwyczajnym przepychem, co wynika z zachowanych opisów. Pozostałości Domus Aurea zostały odnalezione pod budowlami wzniesionymi na nim w kolejnych wiekach. Na ślad nieznanej komnaty natrafiono podczas prac archeologicznych jesienią zeszłego roku. Mając świadomość, że wraz ze skarbami komnata była zasypana przez prawie dwa tysiące lat, archeolodzy wspierani przez ekipy techniczne cierpliwie do niej docierali. Na jednej ze ścian znaleźli fresk przedstawiający Sfinksa i dlatego kierujący pracami Alessandro D'Alessio postanowił tak nazwać komnatę.

— W ciągu wielu lat pracy tutaj nie zdarzyło mi się natrafić na całkowicie nową, w pełni udekorowaną freskami komnatę — powiedział Alessandro D’Alessio.

Na jasnobiałych ścianach widnieją malowidła przedstawiające fauna z mieczem, z kołczanem i z tarczą walczącego z panterą, centaura, ptactwo i fantazyjne morskie stworzenia. Duża część nowo odkrytej sali w kształcie prostokąta jest nadal zasypana, przykryta tonami ziemi i gruzu, ponieważ architekci cesarza Trajana właśnie tam, na rezydencji Nerona, zbudowali termy. Archeolodzy przypuszczają, że mogą tam być następne malowidła ścienne, marmury i skarby, jak w innych komnatach pałacu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu