Nihil Novi Jacek Vincent Rostowski

Marcel Zatoński
05-10-2011, 00:00

Po ewentualnym zwycięstwie premier Tusk zatrzyma ministra finansów.

Wybory parlamentarne już za cztery dni. Jeśli wygra je Platforma Obywatelska, w Ministerstwie Finansów rewolucji na pewno nie będzie. — Nie pytajcie mnie o to, kto w przyszłym rządzie będzie ministrem finansów, bo znacie odpowiedź: Jacek Rostowski — powiedział wczoraj na konferencji prasowej premier Donald Tusk. Zdaniem premiera, kluczowym zadaniem dla rządu będzie teraz walka z nieuchronnie nadchodzącą drugą falą kryzysu. To w niej ma sprawdzić się Jacek Rostowski. — Najważniejszym zadaniem jest dzisiaj ochronić Polskę przed drugą falą kryzysu. Ta fala wydaje się pewna. Nikt nie wie tylko, jakich będzie rozmiarów i kogo przykryje, a kto się przed nią ochroni — powiedział Donald Tusk. Zapowiedzi premiera nie wywołały zdziwienia wśród ekspertów. Właśnie tym — brakiem zaskoczeń — ma wygrywać minister Rostowski. Według Macieja Relugi, głównego ekonomisty BZ WBK, niezależnie od tego, kto wygra wybory, będzie musiał funkcjonować w ramach określonych przez globalną sytuację gospodarczą i poziom długu w Polsce. — Polityka finansowa bardziej zależy od tego, kto jest premierem i jaki jest program rządzącej partii. Pozostawienie Jacka Rostowskiego na stanowisku wyeliminowałoby przynajmniej element niepewności — minister jest już znany na rynkach i wiadomo, czego można się po nim spodziewać — mówi Maciej Reluga. Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku, podkreśla dobre przygotowanie Jacka Rostowskiego pod względem piarowym. Jego zdaniem, pozostawienie ministra na stanowisku to „bardzo dobry pomysł”. — Ministra Rostowskiego można lubić lub nie, ale kontynuacja raz obranego kursu jest ważna dla rynku i inwestorów. Rostowski gwarantuje też pozytywny PR, a to — mimo wszystko — bardzo istotne w niepewnych czasach. Ministerstwo Finansów pod jego kierownictwem prowadzi sprawną politykę informacyjną, co przyniosło korzyści choćby w 2009 r. — ocenia Ernest Pytlarczyk. Więcej zastrzeżeń mają organizacje biznesowe. Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, przyznaje, że Jacek Rostowski „gwarantuje stabilność”, ale nie szczędzi ministrowi słów krytyki. — Do Jacka Rostowskiego mamy bardzo wiele uwag i zastrzeżeń. Ma dobre kontakty z premierem Tuskiem i nie miałem wątpliwości, że po ewentualnym zwycięstwie wyborczym Platformy w Ministerstwie Finansów nie dojdzie do zmiany warty — mówi Andrzej Arendarski. Jak dodaje, byłoby dobrze, gdyby ministrem został ktoś lepszy. Jeszcze bardziej krytyczny wobec ministra Rostowskiego jest Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej. Jego zdaniem, pozostawanie ministra w rządzie hamuje rozwój polskiej przedsiębiorczości, a Jacek Rostowski ma na sumieniu wiele grzechów wobec przedsiębiorców. — Pozostawienie Rostowskiego w rządzie to zła decyzja.Przede wszystkim minister nie rozumie, w jaki sposób jego decyzje makroekonomiczne wpływają na działalność podmiotów gospodarczych. W dodatku jest arogancki i nie bierze pod uwagę głosu organizacji pozarządowych — zwyczajnie nie wie, czym jest dialog społeczny — ocenia Andrzej Malinowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nihil Novi Jacek Vincent Rostowski