NIK krytycznie o prywatyzacji przemysłu cukrowniczego w Polsce

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 16-03-2006, 11:42

Najwyższa Izba Kontroli krytycznie oceniła prywatyzację przemysłu cukrowniczego we Polsce w latach 2000 -2004 - poinformował w czwartek na konferencji prasowej wiceprezes NIK Jacek Jezierski.

Najwyższa Izba Kontroli krytycznie oceniła prywatyzację przemysłu cukrowniczego we Polsce w latach 2000 -2004 - poinformował w czwartek na konferencji prasowej wiceprezes NIK Jacek Jezierski.

NIK stwierdziła, że w tym okresie brakowało przede wszystkim wizji przekształceń własnościowych, cele prywatyzacyjne były niespójne, a działania ministra skarbu opieszałe. Raport NIK zauważa, że wizja parlamentu, rządu i resortu skarbu były inne, co spowodowało opóźnienia w powstaniu Krajowej Spółki Cukrowej - organizacji konsolidującej nie sprywatyzowane cukrownie.

"Uważamy, że minister skarbu realizując cele, które wyznaczał rząd, a niekiedy realizując swoją politykę, wykazywał się jednak pewnym brakiem inicjatyw. Doprowadziło to do tego, że w momencie akcesji Polski do Unii Europejskiej, ten fragment rynku nie był dostatecznie dobrze przygotowany do trudnej konkurencji europejskiej" - powiedział Jezierski.

Wiceprezes pokreślił, iż Izba pozytywnie ocenia powstanie samej KSC. Zwrócił jednak uwagę, że powstała ona w niekorzystnym momencie tj. w czasie, gdy znacznie pogorszyła się kondycja ekonomiczno-finansowa cukrowni. Rzutowało to na możliwości jej funkcjonowania na wspólnotowym rynku.   

Wicedyrektor departamentu gospodarki, skarbu państwa i prywatyzacji NIK Elżbieta Sikorska wyjaśniła, że koncepcja funkcjonowania rynku cukru została uchwalona przez Sejm już w grudniu 1999 roku. Zakładała ona utworzenie jednej organizacji skupiającej państwowe cukrownie, jednak minister skarbu lansował koncepcje funkcjonowania 4 spółek cukrowych.

Jak zaznaczyła, w tym czasie przekształcenia w tej branży polegały głównie na sprzedawaniu poszczególnych cukrowni, a pieniądze zamiast na restrukturyzację holdingów przeznaczane były na bieżącą działalność. W opinii Izby funkcjonowanie 4 holdingów cukrowych było kosztowne i zbędne, zaś ten sposób regulacji rynku w istocie go destabilizował.

Sikorska podkreśliła, że do powstania KSC jako półki, w której prawa głosu mają pracownicy i plantatorzy, doszło dopiero w 2002 roku. Konsolidacja następowała etapowo i obecnie została już ukończona, chociaż w skład holdingu nie weszło 27 cukrowni, tak jak pierwotnie zakładano.

W ocenie NIK, minister rolnictwa, który pełnił funkcję regulatora na rynku cukru, nie wywiązywał się prawidłowo ze swoich zadań. Wprowadzenie systemu cen minimalnych na cukier jako produktu, a nie wprowadzenie tych cen dla cukru jako towaru konsumpcyjnego spowodowało zaniżanie cen cukru poniżej cen minimalnych. Zdaniem Sikorskiej, spowodowało to deregulację rynku cukru w latach 2001-2003, z której skorzystali głównie pośrednicy w handlu tym towarem.  

"Izba stwierdziła, że beneficjentem procesu restrukturyzacji były spółki doradcze, które przygotowywały analizy przedprywatyzacyjne dla ministra skarbu i spółek cukrowych" - powiedziała Sikorska. Ministerstwu i spółkom, których interesy nie zawsze były zbieżne, doradzały te same podmioty - spółka Pro-invest International oraz Warszawska Grupa Kapitałowa.

NIK przeprowadziła kontrolę z własnej inicjatywy uwzględniając wnioski posłów. Celem jej była ocena działań ministra skarbu oraz spółek cukrowych w przeprowadzeniu prywatyzacji branży cukrowniczej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane