NIK: MSP niedostatecznie nadzoruje spółki-córki firm państwowych

Polska Agencja Prasowa SA
31-03-2005, 11:46

Nadzór właścicielski resortu skarbu nad spółkami-córkami tworzonymi przez firmy państwowe jest niedostateczny - oceniła Najwyższa Izba Kontroli. Brak odpowiedniego nadzoru doprowadził m.in. do utraty kontroli nad Polską  Żeglugą Morską - poinformował w czwartek na konferencji prasowej wiceprezes NIK Krzysztof Szwedowski.

Nadzór właścicielski resortu skarbu nad spółkami-córkami tworzonymi przez firmy państwowe jest niedostateczny - oceniła Najwyższa Izba Kontroli. Brak odpowiedniego nadzoru doprowadził m.in. do utraty kontroli nad Polską Żeglugą Morską (PŻM) - poinformował w czwartek na konferencji prasowej wiceprezes NIK Krzysztof Szwedowski.

Państwowe osoby prawne - jednoosobowe spółki Skarbu Państwa i przedsiębiorstwa państwowe tworzyły spółki o kolejnych szczeblach zależności od podmiotu macierzystego. Skutkowało to stopniowym zanikiem uprawnień państwa w odniesieniu do majątku  zależnych od niego podmiotów - wyjaśnił Szwedowski.

Takim przykładem jest PŻM, którego niezwykle rozbudowana struktura uniemożliwia kontrolowanie państwowego majątku - zauważył dyrektor w NIK Paweł Banaś. PŻM posiada 6 spółek-córek  - najważniejszą jest Żegluga Polska, która z kolei utworzyła 94 spółki-wnuczki, ponadto jest jeszcze kilkadziesiąt innych zależnych spółek.    

Jak stwierdziła NIK, minister skarbu nie interesował się mieniem państwowym ulokowanym w spółkach zależnych od spółek Skarbu Państwa, nie posiadał danych o wartości mienia wniesionego przez te spółki, nie przeprowadzał analiz ekonomicznych funkcjonowania tych spółek. "Tak negatywną ocenę sformułowaliśmy, ponieważ minister Skarbu Państwa nie znał wielkości majątku przeniesionego do spółek zależnych przez spółki państwowe, co więcej nie był zainteresowany tym by taka wiedzę posiąść" - powiedział wiceprezes.

Najpoważniejszymi nieprawidłowościami stwierdzonymi przez Izbę był brak planów strategicznych spółek i analiz przedinwestycyjnych. Nadzór nad spółkami ograniczał się jedynie do podejmowania decyzji kadrowych - dodał.

Szwedowski zwrócił uwagę na to, że większość spółek zależnych generowało straty i w związku z tym otrzymywało wsparcie finansowe od spółek-matek. Działanie to miało negatywny wpływ na wynik finansowy spółek państwowych. 

Jako poważne naruszenie uznał NIK brak dostatecznego fachowego przygotowania rad nadzorczych spółek zależnych. 46 proc. osób zasiadających w tych radach nie miała zdanego egzaminu dla członków rad nadzorczych. Ponadto duża część pracowników MSP zajmujących się nadzorem właścicielskim sama naruszała przepisy ustawy: antykorupcyjnej lub tzw. kominowej (ograniczającej wysokość zarobków szefów firm państwowych oraz spółek z większościowym udziałem Skarbu Państwa).

Zdaniem Szwedowskiego, ustalenia kontroli wykazują na konieczność zmiany prawa w zakresie nadzoru właścicielskiego nad spółkami-córkami spółek Skarbu Państwa, poprzez wydanie przez Radę Ministrów powszechnie obowiązującego rozporządzenia, w którym jasno określone byłyby zasady przenoszenia mienia państwowego do tych spółek oraz obowiązku uzyskania zgody organu założycielskiego na dysponowanie przez firmę państwową mieniem powyżej 50 tys. euro. 

W rezultacie kontroli, NIK skierował wniosek do prokuratury w sprawie inwestycji spółki-córki Totalizatora Sportowego Toto-Sport, w Rodzinne Centrum Rozrywki "Hulakula" w Warszawie. Inwestycja ta, zdaniem NIK, naruszała interesy macierzystej firmy, a ponadto w sprawie tej wystąpiło podejrzenie korupcji - wyjaśnił Szwedowski.

NIK, z powodu nieprzejrzystości struktur spółek zależnych, nie mogła ustalić wielkości państwowego majątku wyprowadzonego do tych spółek. Zdaniem wiceprezesa, sytuacja, w której państwowy majątek wymyka się spod kontroli państwa, sprzyja utrwalaniu korupcjogennego zjawiska  tzw. kapitalizmu politycznego, który dodatkowo jest wzmacniany niejawnymi i nieprzejrzystymi decyzjami kadrowymi w tych spółkach.  

NIK skontrolował 6 spółek państwowych (które posiadały średnio po 5 spółek-córek) oraz ministerstwo skarbu i Mazowiecki Urząd Wojewódzki. Kontrola objęła okres od 2001 r. do I kw. 2004 r.

W piśmie z 23 marca br., przysłanym do NIK przez ministerstwo skarbu, minister Jacek Socha wyjaśnia, że osoby zasiadające w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa nie muszą mieć zdanego egzaminu. Poinformował, że obowiązujące przepisy nie zabraniają zasiadania w dwóch radach nadzorczych spółek zależnych od SP.

Minister nie zgodził się także z zarzutem naruszenia przepisów ograniczających wynagrodzenia pracowników w sektorze publicznym. Nie zgodził się też z zarzutem przekraczania terminów zwoływania walnych zgromadzeń i opóźniania wypłaty dywidendy przez te spółki.

W czwartek, do chwili nadania tej depeszy, PAP nie udało się uzyskać komentarza ministerstwa skarbu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / NIK: MSP niedostatecznie nadzoruje spółki-córki firm państwowych