Czytasz dzięki

NIK negatywnie oceniła prywatyzację zakładów mięsnych z Koszalina

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 15-09-2005, 17:25

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła proces prywatyzacji Przedsiębiorstwa Przemysłu Mięsnego w Koszalinie. Firma została sprywatyzowana w 1996 r., a w lipcu 2004 r. ogłoszono jej upadłość - poinformował w czwartek na konferencji prasowej dyrektor Departamentu Gospodarki, Skarbu Państwa i Prywatyzacji NIK, Paweł Banaś.

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła proces prywatyzacji Przedsiębiorstwa Przemysłu Mięsnego w Koszalinie. Firma została sprywatyzowana w 1996 r., a w lipcu 2004 r. ogłoszono jej upadłość - poinformował w czwartek na konferencji prasowej dyrektor Departamentu Gospodarki, Skarbu Państwa i Prywatyzacji NIK, Paweł Banaś.

    Banaś wyjaśnił, że z kontroli NIK wynika, iż winnym zaniedbań są organy państwowe, które nie dopilnowały zapisów umowy prywatyzacyjnej, m.in. nie określiły celu prywatyzacji.

    W ocenie NIK, największych zaniedbań dopuścił się wojewoda koszaliński, który nierzetelnie nadzorował prywatyzację zakładów i bezkrytycznie przyjął koncepcję prywatyzacyjną przyszłych właścicieli. Zdaniem NIK, w zastosowanych procedurach wystąpiły mechanizmy korupcyjne. Wojewoda nie uwzględniał też zaleceń ministra przekształceń własnościowych - zaznaczył Banaś.   

    Zaniedbań dopuściło się także - w opinii kontrolerów NIK - kierownictwo spółki Agros-Koszalin SA (dawne Przedsiębiorstwo Przemysłu Mięsnego). Zarząd firmy zawarł niekorzystne umowy  dotyczące m.in. dzierżawy samochodów i powierzchni produkcyjnej oraz nie zagwarantował należnej zapłaty za maszyny itp.

    Izba ponadto wskazała na nietrafione decyzje o zakupie Chłodni-Koszalin, która była w złej kondycji finansowej, a także Przedsiębiorstwa Produkcji Leśnej "Agrolas".   

    Jak zauważył Banaś, za kupione spółki zapłacono de facto z pieniędzy pochodzących ze sprzedaży firmy Agros-Koszalin SA. W ten sposób Agros Holding, który był udziałowcem Agros Koszalin, odzyskał środki, które przeznaczył na zakup udziałów w tej firmie. Jest to przykład, jak można kupić spółkę za jej własne pieniądze" - powiedział dyrektor. 

    Zdaniem Izby, celem działania inwestora strategicznego, przy akceptacji władz spółki - także przedstawiciela Skarbu Państwa - nie był długofalowy rozwój Agros-Koszalin, ale szybkie odzyskanie zainwestowanych środków. W rezultacie takiego działania ze spółki zostało wyprowadzone ponad 8 mln zł.

    W ocenie NIK, zakup spółek Chłodni-Koszalin i Agrolas zamiast korzyści spowodował problemy finansowe firmy Agros-Koszalin. Skutkowały one utratą płynności i wiarygodności finansowej, co w rezultacie doprowadziło do upadłości, narażając na stratę Skarb Państwa w wysokości 7 mln zł.

    Banaś poinformował, że NIK w sierpniu br. skierował w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane