Ninja z kurpiowskiej chaty

Marcin Bołtryk
opublikowano: 31-03-2006, 00:00

Pierwsze wrażenie to połowa sukcesu. Mocny silnik i marka to kolejne kilkadziesiąt procent. Nowy Lexus IS ma duże szanse podbić serca Europejczyków.

Lexus IS 250 to drugi, po nowym GS, wprowadzony w 2005 r. na rynek model tej marki, zaprojektowany według koncepcji stylistycznej L-finesse, wykorzystującej motywy dawnej japońskiej kultury. Ekspresyjna sylwetka IS przypomina atakującego wojownika ninja. Nowy IS jest groźny, niemal zaczepny, a jednocześnie subtelny. Dobrze ułożony, choć to zwykły uliczny chuligan. Wygodny, ale chłodny w obejściu. Nie jest muskularnym sprinterem, ale mało kto chce się z nim mierzyć. Niesamowity — chociaż zupełnie zwykły. Jest w nim więcej sprzeczności niż w programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości. Jednak w przypadku tego auta to bardzo dobrze. Ale nade wszystko nowy IS jest powalająco… piękny.

Żelazne serce

Porównanie IS do ninja nie jest uzasadnione jedynie tym, że przy jego projektowaniu wykorzystywano motywy japońskiej kultury. Auto porusza się jak ninja, wygląda jak ninja i jak ninja… atakuje.

Japońscy wojownicy przynosili cichą śmierć — IS daje cichą przyjemność. Podobnie jak wojownicy dysponuje potężną bronią i podobnie jak oni skrywa ją pod maską grozy i tajemniczości.

Bronią Lexusa IS 250 jest 208-konny silnik o pojemności 2,5 litra, o sześciu cylindrach w układzie V. Jednostka pracuje niemal bezszelestnie, a słychać ją wyłącznie na życzenie. Każde mocniejsze wciśnięcie pedału gazu uwalnia dźwięki, których nie słychać, gdy prawą nogą pracuje się leniwie. W IS nie trzeba czekać, aż motor się rozgrzeje, uciszy, przestanie szarpać i uzyska odpowiednie parametry pracy. Tutaj rozruch i nagrzewanie silnika usprawniane są m.in. przez dodatkowy wtrysk paliwa podczas suwu sprężania (dawka ta powoduje zwiększenie temperatury spalin, a tym samym szybsze nagrzanie reaktora katalitycznego) oraz układ SCV, który stabilizuje przebieg spalania przy niskiej temperaturze cieczy chłodzącej. 6-stopniowa automatyczna skrzynia biegów to dzieło sztuki mechaniki precyzyjnej. W automatycznym trybie pracy praktycznie nie czuć zmiany przełożeń. Auto posiada możliwość ręcznego sterowania zmianą biegów (za pomocą łopatek przy kierownicy). Od 0 do 100 km/h samochód rozpędza się w 8,2 s, a maksymalną prędkość podróżowania wyznacza granica 225 km/h.

Na pierzynie

Szanujący się wojownik nie może pozwolić sobie na posługiwanie się sprzętem podrzędnej jakości. Jeśli ten sprzęt nieoczekiwanie zawiedzie, w momencie, gdy będzie najbardziej potrzebny, grozi to niepowodzeniem całej misji. Wiedzieli o tym konstruktorzy Toyoty. Nowa, druga generacja Lexusa IS jest znacznie bardziej zaawansowana technicznie niż poprzednik. Chociaż nadal pozostanie autem niszowym, ma szansę na sporą popularność. Toyota zamierza w 2006 roku sprzedać 600 lexusów, z czego większość będą stanowiły właśnie IS. Testowane auto należy do grupy najdroższych samochodów klasy średniej, podobnie jak Audi A4, Mercedes klasy C czy BMW serii 3, ale wygląda od swoich konkurentów znacznie okazalej. Jak przystało na auto z grupy premium, Lexus IS ma bardzo bogate wyposażenie. Znajdziemy w nim więcej poduszek niż w kurpiowskiej chacie: kurtynowe dla pasażerów obu rzędów siedzeń, boczne i przednie dla pasażerów przednich foteli, ponadto airbagi chroniące kolana osób siedzących z przodu. To pierwsze auto na świecie z dwukomorową poduszką dla pasażera przedniego fotela. Ponadto w nowym modelu IS znaleźć można również fotele z układem WIL drugiej generacji, ograniczającym ryzyko obrażeń kręgów szyjnych. W bogatszych wersjach IS montowany jest system VDIM, który gromadzi dane, pochodzące z czujników rozmieszczonych w strategicznych miejscach pojazdu. Zbierane informacje dotyczą obrotów kół, ciśnienia na hamulcach i ruchu całego nadwozia. Na podstawie tych danych system VDIM uruchamia — w odpowiednich zakresach i bez świadomości kierowcy — układy odpowiedzialne za stabilność i bezpieczeństwo, tj. ABS, EBD, EBA, VSC, ESP oraz EPS.

Nowością jest system PCS (Pre-Crash Safety),który dzięki czujnikowi radarowemu wykrywa przeszkody znajdujące się w odległości do 150 m przed samochodem i ocenia, czy kolizja jest nieunikniona. Gdy tak się stanie, układ napina pasy i przygotowuje układ wspomagania hamowania awaryjnego EBA do osiągnięcia już z chwilą naciśnięcia pedału hamulca maksymalnej skuteczności hamowania.

Oczywiście Lexus IS ma w wyposażeniu również elektronicznie regulowaną klimatyzację, doskonały sprzęt audio i tzw. pełną elektrykę.

Różnica między Lexusem a autami niemieckich koncernów jest podobna do tej, która dzieli wojowników ninja od samurajów. Ci drudzy otaczają się kultem i są wierni tradycji do końca. Ninja to rzezimieszki, szybcy i nieobliczalni. Ich postępowanie niewiele ma wspólnego z jakimkolwiek kodeksem. Jak usidlić ninja? To proste. Nie trzeba go szukać, to on odnajdzie nas pierwszy. Wystarczy dla zachęty przygotować co najmniej 132 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu