NN Investment Partners: Złoty tak tani, że warto podjąć ryzyko

Notowania złotego, będącego najgorszą w Europie walutą kwartału, odbiją od dna, gdy tylko inwestorzy poznają ostateczny kształt programu pomocy dla kredytobiorców frankowych, zapowiada Marcin Adamczyk z NN Investment Partners.

Od  początku kwartału złoty osłabił się do euro o 2,3 proc., już po uwzględnieniu różnic w oprocentowaniu. To plasuje go pod względem stopy zwrotu na ostatnim miejscu w Europie i czwartym od końca wśród 31 głównych walut świata. To nie zniechęca Marcina Adamczyka z NN Investment Partners do obstawiania odbicia w notowaniach polskiej waluty, gdy tylko inwestorzy poznają ostateczny kształt programu pomocy dla kredytobiorców frankowych. Ten optymizm wynika z przekonania, że program będzie dla banków znacznie łagodniejszy od jego wcześniejszych wersji.

- Wydaje się, że rząd zamierza się zająć sprawą przewalutowania kredytów, nie obciążając banków nadmiernie, a tymczasem w rynkowych notowaniach uwzględniono już negatywny scenariusz – powiedział Marcin Adamczyk w rozmowie z Bloombergiem.

Jego zdaniem wycena złotego jest atrakcyjna i uzasadnia przyjęcie takiego ryzyka. Specjalista neutralnie ocenia perspektywy polskich papierów skarbowych, jednak wynika to z oczekiwań pogorszenia koniunktury na bazowych rynkach obligacji. Różnica w rentownościach polskich i niemieckich obligacji 10-letnich, sięgająca w poniedziałek około 310 punktów bazowych, powinna się zmniejszać, wspierając notowania polskich papierów, zapowiada Marcin Adamczyk.

- Inwestorzy potrzebują więcej pewności, by zwiększać ekspozycję na Polskę. Rozwiązanie kwestii kredytów frankowych powinno przynieść ulgę i złotemu, i obligacjom – powiedział specjalista.

Marcin Adamczyk, zarządzający w haskim biurze NN Investment Partners, bierze udział w nadzorowaniu funduszy dłużnych rynków wschodzących, których aktywa sięgają 7 mld USD.

Reuters/FORUM
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane