Noble Funds: koniec recesji, giełda w górę o 20 proc.

Grzegorz Nawacki
08-12-2009, 13:35

Jest już po recesji. W 2010 r. polska gospodarka urośnie o 3 proc., zyski spółek i giełda o 20 proc. – prognozuje Mariusz Błachut, wiceprezes Noble Funds TFI.

Optymistyczne przesłanie dla inwestorów ma na przyszły rok Noble Funds TFI.

- Jest już po recesji – mówi Mariusz Staniszewski, prezes Noble Funds TFI.

Nie tylko najgorsze już za nami, ale przed nami całkiem dobre perspektywy.

- W 2010 r. polska gospodarka urośnie o 3 proc., zyski spółek i giełda o 20 proc. – prognozuje Mariusz Błachut, wiceprezes Noble Funds TFI, który w plebiscycie „Pulsu Biznesu” na inwestycyjnego guru zajął drugie miejsce.

Noble Funds przekonuje, że dane pokazują, że światowe gospodarki wychodzą z kryzysu.

- Wyniki spółek wczesnocyklicznych m.in. banków dno mają za sobą. Wciąż słaby jest popyt ze strony konsumentów, ale to zrozumiałe po tym, jak znacząco wzrosło bezrobocie i spadły ceny nieruchomości. Ale to już jest za nami – rynek nieruchomości w USA zaskakuje tempem poprawy i w 2010 r. trend może się odwrócić. Programy pomocowe i niskie stopy procentowe utrzymają się jeszcze przez co najmniej dwa kwartały, co pozwoli konsumentom stanąć na nogi. W drugiej połowie 2010 r. mogą przejąć pałeczkę w wypracowywaniu wzrostu gospodarczego – mówi Mariusz Błachut.

A Polsce wystarczy, że USA staną na nogach.

- Do silnego wzrostu polskiej gospodarki wcale nie potrzebujemy powrotu USA do wzrostu w tempie 3 proc. Wystarczy, że nie będą powodowali szoków i rośli systematycznie w tempie 1-1,5 proc. – mówi Mariusz Błachut.

Właśnie poprawy nastrojów konsumentów brakuje do pełni szczęścia.

- O ile banki są w stanie poprawiać wyniki bez wzrostu sprzedaży, to w przypadku reszty spółek do polepszenia wyniku konieczna jest wzrost przychodów ze sprzedaży. Jednak nawet niewielki wzrost może znacząco wpłynąć na wynik, bo firmy znacząco zredukowały koszty – mówi Mariusz Błachut.
Popraw nastrojów ma jeszcze jedną zaletę.

- Na razie popyt i podaż na rynku akcji układa się niekorzystnie. Jest duża podaż ze strony skarbu państwa, a mała liczba chętnych do inwestowania. Spodziewamy się powrotu inwestorów do funduszy w drugiej połowie 2010 r., gdy fundusze będą pokazywały dobre roczne wyniki, a duże banki umieszczą je w planach sprzedażowych – mówi Mariusz Błachut

Na inwestorów zimny prysznic czeka w drugiej połowie 2010 r.

- Poprawa gospodarki będzie skłaniała do podwyższania stóp procentowych. A to może skłonić inwestorów do realizacji zysków. Ten rok nie będzie spokojny, korekta może być znaczna, 15-20 procentowa, ale potem powrócą wzrosty – mówi Mariusz Błachut.

Na jakie spółki teraz stawiać?

- Duże spółki, głównie banki. Gdy pojawi się ożywienie na pewno warto postawić na media. W najbliższych miesiącach niewiele można się spodziewać po spółkach nastawionych na rynek krajowy i to zarówno dla klientów detalicznych, jak i korporacyjnych. Muszą poczekać na istotny wzrost wydatków konsumpcyjnych. Dobrym pomysłem nie są też już spółki budowlane, bo olbrzymia konkurencja obniża marże nowych kontraktów – mówi Mariusz Błachut.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Noble Funds: koniec recesji, giełda w górę o 20 proc.