NordGlass stawia czoło chińskiej inwazji

Producent szyb z portfela Enterprise Investors inwestuje w sieć detaliczną. Tworzy też przyczółek za oceanem

Gołoledź, marznąca mżawka i błoto pośniegowe — na takie warunki na drogach mogą narzekać kierowcy, ale na pewno nie producenci szyb samochodowych, dla których zimowe stłuczki są żyła złota. Oni narzekają na coś innego — na efekty inwazji tanich chińskich szyb, co w ostatnich miesiącach coraz bardziej odbija się na ich rentowności. Marże spadły także w firmie NordGlass, koszalińskim liderze polskiego rynku, który od sześciu lat jest w portfelu funduszu Enterprise Investors. Zarząd spółki ma jednak prosty cel — rozwinąć się i umocnić na rynku zalewanym falą tanich szyb z Azji, nim fundusz znajdzie na nią kupca.

MARŻE ZE SZKŁA: NordGlass, kierowany przez Grzegorza Łajcę, produkuje szyby w zakładach w Koszalinie i Słupsku. Konkurenci przywożą je aż z Dalekiego Wschodu, a mimo to są w stanie sprzedawać taniej. Rozwiązanie? Więcej własnych punktów serwisowych. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

MARŻE ZE SZKŁA: NordGlass, kierowany przez Grzegorza Łajcę, produkuje szyby w zakładach w Koszalinie i Słupsku. Konkurenci przywożą je aż z Dalekiego Wschodu, a mimo to są w stanie sprzedawać taniej. Rozwiązanie? Więcej własnych punktów serwisowych. [FOT. ARC]

— W branży szyb samochodowych od ubiegłego roku panuje spore zamieszanie, bo na rynek mocno weszli importerzy znacznie tańszych — choć jakościowo nie najlepszych — szyb z Chin. To sprawia, że wiele firm zajmujących się wymianą szyb przeżywa problemy płynnościowe. Właściciele takich punktów nierzadko decydują się na odsprzedanie ich naszej sieci — mówi Grzegorz Łajca, prezes NordGlass.

Punktowanie Chińczyków

Spółka szacuje udział w polskim rynku — na którym rocznie sprzedaje się 800- 900 tys. szyb — na ponad 20 proc. W 2011 r. grupa Nordglass miała 255,7 mln zł przychodów przy 6,8 mln zł zysku netto. Wyniki za ubiegły rok nie są jeszcze zaudytowane, ale prezes zapewnia: mimo kryzysu było lepiej.

— Dziś nasze przychody ze sprzedaży w Polsce rozkładają się mniej więcej po połowie między dystrybucją a detalem. Mimo „chińskiej inwazji” obrót całej grupy wzrósł rok do roku o około 8 proc. Marże na rynku spadają, dlatego chcemy być bliżej klienta — w ubiegłym roku otworzyliśmy 13 placówek własnych, teraz w sumie mamy 46 placówek. Zaczęliśmy też organizować sieć franczyzową — na razie są w niej trzy punkty, w tym roku chcemy otworzyć 10-15 — mówi prezes NordGlass. Producent szyb chce zachęcać właścicieli punktów serwisowych czy dilerów samochodowych do zawieszania szyldu NordGlass. Wymagania: 35 tys. zł na start (na wyposażenie punktu) i procent od zysków. Koncentruje się na największych miastach — tylko w stolicy ma 5 punktów. — Logistyka polskiej sieci placówek jest już w ostatecznym kształcie — mamy magazyny w Koszalinie, Warszawie i na Śląsku, z których w ciągu doby jesteśmy w stanie dostarczyć każdy model szyby do punktu sprzedaży — mówi Grzegorz Łajca.

Amerykański sen

Producent szyb nie ogranicza ambicji do Polski — ma dystrybucyjne spółki zależne, m.in. w Niemczech, Danii, Czechach i we Francji.

— 62 proc. naszej produkcji idzie na eksport, głównie na rynki krajów unijnych — mówi prezes NordGlass. Na niemal wszystkich rynkach zagranicznych główna przeszkoda w rozwoju jest taka sama — ostra konkurencja cenowa ze strony Chińczyków. Dlatego NordGlass próbuje znaleźć dla siebie niszę i celuje w klientów z zasobniejszym portfelem, którzy nie chcą „chińszczyzny”.

— Od ubiegłego roku próbujemy wejść na rynek amerykański, co nie jest łatwe — musieliśmy wprowadzić do produkcji nowe modele szyb, przystosowane do tamtejszej specyfiki. USA jest jeszcze bardziej zalane tanimi chińskimi szybami niż Polska, ale jest grupa odbiorców, która może zapłacić więcej za lepszą jakość made in Poland — i to właśnie w nich celujemy — mówi Grzegorz Łajca.

OKIEM EKSPERTA

O wszystkim decyduje cena

WOJCIECH DRZEWIECKI

prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar

Właściciele samochodów — jak wszyscy konsumenci — troszczą się teraz przede wszystkim o grubość portfeli, dlatego przy naprawach podstawowym i decydującym czynnikiem jest cena. Jakość części schodzi na drugi plan — wolą wydać teraz mniej, a później martwić się o częstsze awarie. Rynek szyb samochodowych nie jest tu wyjątkiem, z podobnymi problemami borykają się sprzedawcy samochodów — duża presja cenowa ze strony chińskich producentów będzie wpływała także na obniżenie rentowności sieci dilerskich. Można się jednak spodziewać, że chińscy producenci w ciągu kilku lat poprawią jakość produktów — wtedy jednak na pewno podniosą ceny i rynek się wyrówna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / NordGlass stawia czoło chińskiej inwazji