Nordzucker skarży wyniki kontroli

Katarzyna Kozińska
18-03-2004, 00:00

Niemiecki koncern już odczuł skutki zapowiadanych przez resort finansów kar. Może stracić kredyt i inwestora do zamkniętej cukrowni.

Niemiecki Nordzucker, producent cukru, zaskarżył do sądu wyniki kontroli skarbowej dwóch zakładów: cukrowni Opalenica i Szamotuły. Niemcy nie zgadzają się z opinią Urzędu Kontroli Skarbowej (UKS). Ten stwierdził, że w skontrolowanym okresie cukier był sprzedawany poniżej narzuconej ustawą ceny interwencyjnej — 1,81 zł/kg, a za jej zaniżenie producent winien był wnieść opłatę sankcyjną. UKS wyliczył, że dla tych dwóch zakładów wynosi ona 42 mln zł.

Luki w prawie

— W dokumencie „Wyniki kontroli” UKS nie nakłada jednak żadnych obowiązków finansowych. Kontrolerzy nie mieli też żadnych zaleceń dla cukrowni, które podobno złamały prawo. Teraz mówi się natomiast o karze. Tak jest też w trzecim zakładzie w Chełmży. Nie zdążyliśmy jednak zaskarżyć tej decyzji — mówi Adam Koziołek, przedstawiciel Nordzucker w Polsce.

Dla Chełmży kara miałaby wynieść 31,3 mln zł. Adam Koziołek twierdzi, że grupa nigdy nie sprzedawała cukru poniżej nakazanej ceny, a UKS błędnie przyjął, że nie wolno było wliczać w cenę kosztów opakowań.

— Przed rozpoczęciem sprzedaży otrzymaliśmy opinię resortu rolnictwa, który zapewnił, że nie ma obowiązku odliczenia kosztów opakowań. Nie mamy ani jednej faktury, na której cena jest niższa lub równa cenie interwencyjnej. Jednak kontrolerzy uznali, że przy cenie 1803 zł za tonę jeden kilogram kosztuje za mało — dodaje Adam Koziołek.

Nordzucker już odczuwa konsekwencje decyzji fiskusa. Audytor nakazał spółce utworzenie rezerw, a bank, który miał udzielić kredytu na inwestycję, rozważa zerwanie umowy.

— Obawiamy się, że w takiej atmosferze z projektu wycofa się też inwestor, który chciał kupić zamkniętą cukrownię w Szamotułach. Zamierzał w niej zatrudnić 500 osób — mówi przedstawiciel Nordzucker.

Kto to ma zrobić

Przygotowanie wniosków z kontroli zajęło UKS aż cztery miesiące. Widać, że kontrolerzy nie bardzo wiedzieli, jak się do tematu zabrać. Nie są uprawnieni do wydania decyzji w sprawie zachowywania przez cukrownie ceny interwencyjnej.

W nowelizacji ustawy cukrowej (weszła w życie w połowie 2003 r.) jest mowa o tym, że może zostać wydana decyzja w sprawach postępowań rozpoczętych przed zmianą przepisów. Nie ma jednak wskazania, kto ma to zrobić. Podobnie jak w starej wersji nie wskazano podmiotu upoważnionego do kontroli podmiotów sprzedających cukier. Ministerstwo Finansów zrzuciło ten obowiązek na Agencję Rynku Rolnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Nordzucker skarży wyniki kontroli