Norwegowie unikają gorących spółek

Krzysztof Kolany, Bankier.pl
27-09-2017, 22:00

Norweski fundusz majątkowy ma za sobą najlepsze półrocze w historii. Niewielką część aktywów inwestuje także na warszawskiej giełdzie

Na koniec półrocza Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny miał aktywa o wartości 8,02 bln NOK. Akcyjny portfel funduszu składał się z walorów prawie 9 tys. spółek z 77 krajów świata o wartości ponad 5,2 bln NOK (65,1 proc. portfela). Resztę stanowiły papiery przynoszące stały dochód (32,4 proc.), głównie obligacje i nieruchomości (2,5 proc.). Od przeszło dekady norweski megafundusz obecny jest także na warszawskiej giełdzie. Ostatnie dostępne dane dotyczą końca roku 2016. Norweski fundusz emerytalny miał wówczas ulokowane na GPW prawie 5,8 mld NOK, co stanowiło równowartość prawie 2,82 mld zł. Portfel obejmował 92 spółki z warszawskiego parkietu. W żadnym podmiocie Norwegowie nie przekroczyli progu 5 proc. obligującego akcjonariusza do ujawnienia stanu posiadania.

Zobacz więcej

Fot. Bloomerg

Od Ambry do ZPUE

Największymi pojedynczymi pozycjami rządowego funduszu emerytalnego Norwegii na GPW były inwestycje w akcje KGHM (216,5 mln zł) oraz CCC (201,5 mln zł). Sporo pieniędzy Norwegowie ulokowali w akcjach banków (168 mln zł w Pekao i po około 150 mln zł w BZ WBK, mBanku i PKO BP). Portfel norweskiego funduszu wyraźnie różni się od składu głównych indeksów. Po części wynika to z założeń globalnej polityki inwestycyjnej. Ze względów ideologicznych państwowy fundusz emerytalny Norwegii nie inwestuje w spółki węglowe. Stąd brak w portfelu walorów JSW i spółek energetycznych. Widać też generalne „niedoważenie” podmiotów z WIG20 na rzecz spółek mniejszych i średnich (nawet o kapitalizacji poniżej 0,5 mld zł). Słabo reprezentowane są także spółki paliwowe (śladowe udziały w Lotosie i PGNiG, brak zaangażowania w PKN Orlen).

Oprócz sektora finansowego (prawie 35 proc. wartości portfela) norweski fundusz koncentruje się na spółkach wytwarzających dobra konsumpcyjne (26,5 proc.), przemysłowych (15 proc.) i surowcowych (14 proc.). Jest to zatem portfel raczej konserwatywny, z dużym udziałem spółek płacących dywidendy. Ze świecą można w nim szukać „gorących” akcji zajmujących czołowe lokaty w rankingu popularności inwestorów indywidualnych prowadzonym przez Bankier.pl. Przejawem inwestycyjnego konserwatyzmu Norwegów był brak w portfelu modnych ostatnio spółek robiących gry komputerowe, z CD Projektem na czele.

WIG-Norge kontra WIG

Od ponad roku na warszawskiej giełdzie trwa hossa, więc główne indeksy mogą pochwalić się naprawdę przyzwoitymi stopami zwrotu. Licząc od początku roku, WIG urósł o 23 proc., WIG20 o 25 proc., zaś mWIG40 o 18 proc. Słabiej prezentują się mniejsze spółki — sWIG80 od kwietnia znajduje się w trendzie spadkowym, redukując tegoroczną stopę zwrotu do niespełna 6 proc. Jak na tym tle wypada portfel Norwegów? Obliczony przez nas WIG-Norge prezentuje się raczej blado. Jeśli od początku roku nie dokonano w nim żadnych zmian (to duże uproszczenie, bo jakieś zmiany niemal na pewno zaszły), to stopa zwrotu od początku 2017 r. (według stanu na 25 września) wynosi 13,7 proc. Czyli nieco ponad połowę tego, co osiągnął WIG20, ale też ponad dwa razy tyle, ile wykręcił sWIG80. Listę najlepszych tegorocznych inwestycji norweskiego funduszu na warszawskim parkiecie otwierają walory Polimeksu (wzrost o 63,9 proc.), Atalu (+53,4 proc.) oraz LPP (51,6 proc.), Celon Pharmy (51 proc.), Lotosu (50,3 proc.) i Famuru (50,1 proc.). Ale tylko 22 spółki przyniosły stopę zwrotu wyższą niż WIG. Kolejnych 16 pozwoliło zarobić od początku roku ponad 10 proc. Ponad jedna trzecia portfela (33 na 92 pozycje) przyniosła straty (rzecz jasna, jeśli Norwegowie ich wcześniej nie ucięli). Największą porażką okazały się papiery Energoistalu (-71 proc.). Bardzo źle wypadły też walory Timu (-45 proc.), ZPUE (-43 proc.) oraz Elemental Holding (-33,7 proc.) i Neuki (-29 proc). Ze względu na skalę zaangażowania (po około 150 mln zł) rozczarowaniem okazały się w tym roku (przynajmniej na razie) akcje Pekao (0,7 proc.), Eurocashu (-2,9 proc.) oraz Orange Polska (-3,8 proc.). Straty te udało się odrobić dzięki postawie takich spółek jak CCC (+42 proc. przy ponad 200 mln zł zaangażowanych na koniec 2016 r.) czy PZU (+41,8 proc. przy 138 mln zł). Reasumując, Norwegowie mają na GPW dobrze zdywersyfikowany i interesujący portfel akcji. Skład tego portfela ujawnia, że zorientowani są na inwestycje w długim terminie w solidne fundamentalnie spółki, nierzadko wypłacające dywidendę. Widać tu rękę zarządzających inwestujących w wartość, nieuganiających się za „gorącymi” i szybko drożejącymi walorami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kolany, Bankier.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Norwegowie unikają gorących spółek