Nowa Gala szuka partnera z branży

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 30-01-2007, 00:00

Kto chce konkurować z Cersanitem, musi znaleźć sojuszników

PPoczątek tygodnia na giełdzie należał do posiadaczy akcji Ceramiki Nowej Gali. Spółka podała prognozy finansowe na ten rok. Jednak wydaje się, że na wyobraźnię graczy działała przede wszystkim informacja o konsolidacji rynku. Kurs producenta płytek ceramicznych wzrósł wczoraj o 7,2 proc., do 5,63 zł.

Ceramika Nowa Gala prognozuje wzrost skonsolidowanego zysku netto do 13,3 mln zł w 2007 r. z oczekiwanych 10,5 mln zł w 2006 r. Przychody mają zwiększyć się do 125,0 mln zł ze 105 mln zł. Szacunki spółki są zgodne z oczekiwaniami. Ubiegłoroczne wyniki Nowej Gali wskazują, że głównym motorem wzrostu przychodów jest sprzedaż zagraniczna. Spółka radzi sobie z eksportem, ale powinna rozwijać sprzedaż także na polskim rynku, chociaż tu warunki nie są najlepsze. Nowa Gala miała trudności z rozkręceniem produkcji w swojej drugiej fabryce. Wejście w nowe segmenty wymaga jednak pokonania poważnych barier rynkowych. Były z tym problemy, więc Ceramika w 2006 r. musiała obniżyć prognozę zysku do 10,5 mln zł. W tym roku spółka ma poprawić wyniki dzięki coraz lepszej koniunkturze gospodarczej. Ponadto, dzięki obniżeniu zadłużenia, koszty finansowe też będą niższe. Lokalizacja fabryki w specjalnej strefie ekonomicznej przyniesie dodatkowe oszczędności podatkowe. Ponadto Nowa Gala systematycznie dąży do umocnienia pozycji w niszy płytek z najwyższej półki. Dzięki temu w ubiegłym roku wyraźnie wzrosły marże.

Rosnący popyt na materiały budowlane będzie sprzyjał producentom płytek ceramicznych. Wzrosty produkcji budowlano-montażowej w niektórych miesiącach ubiegłego roku były nawet bliskie 30 proc. Rosnący trend koniunktury w budownictwie i sektorze wykończeniowym na pewno poprawia nastroje firm z branży. Jednak średnie spółki, takie jak Nowa Gala czy Polcolorit, nie mogą pozwolić sobie, by płynąć na fali rynkowej. Na rynku przewagę mają największe podmioty.

Spółka ujawniła, że prowadzi rozmowy z podmiotami z branży ceramicznej, „których przedmiotem jest podjęcie działań konsolidacyjnych na rynku płytek ceramicznych”. Informację podano bez szczegółów, ale można oczekiwać, że chodzi o któregoś z rynkowych średniaków. Decyzja o takich rozmowach jest wymuszona przez sytuację rynkową. W ubiegłym roku doszło do przejęcia Opoczna przez Cersanit. Działania spółki kontrolowanej przez Michała Sołowowa zdecydowanie premiują jej pozycję na rynku. Kto chce walczyć z Cersanitem, musi szukać sojuszników.

Sebastian Gawłowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane