Nowa lista Global 500 Fortune: Amerykanie nadal przewodzą, ale z mniejszym impetem

Stanisław Albinowski
03-08-2001, 00:00

Nowa lista Global 500 „Fortune”: Amerykanie nadal przewodzą, ale z mniejszym impetem

Nowa lista 500 największych korporacji świata, opublikowana w „Fortune” z 23 lipca, godna jest, jak zwykle, wnikliwej analizy. Na pierwszy rzut oka ukazuje się taki oto obraz: przy aktywach rzędu 46 bilionów USD, pięciuset największych osiągnęło w roku 2000 przychody na poziomie 14 bilionów oraz zysk netto (!) 667 miliardów USD. Realne znaczenie tak wielkich liczb trudno sobie wyobrazić. Dla uzmysłowienia ich ogromu warto przypomnieć, że cały produkt krajowy brutto Polski w roku 1999 wyniósł 155 mld USD. Celowo nie piszę „dla porównania”, gdyż wbrew niektórym zestawieniom prasowym wielkości te nie są porównywalne: PKB to tylko część przychodów, a z kolei zysk (i to brutto) stanowi niewielką część PKB.

Wróćmy jednak do listy „Fortune”. Aż 22 korporacje (o 8 więcej niż w roku 1999) przekroczyły poprzeczkę 6 miliardów zysku. Z drugiej strony, pośród 25 kolosów o największych stratach (razem 50,5 mld USD), tylko dwa znajdują się w pierwszej setce, która zajmuje dominującą pozycję w całej pięćsetce: na korporacje z listy 1-100 przypada aż 48 proc. przychodów i 52 proc. zysków netto, a tylko 43 proc. aktywów i 41 proc. z 47 mln osób zatrudnionych w pięćsetce. Już to jedno zestawienie ukazuje zdecydowaną przewagę pierwszej setki nad całą resztą pod względem produktywności kapitału i wydajności pracy.

W stosunku do roku 1999 najbardziej spektakularna jest oczywiście zmiana lidera. General Motors, mimo zwiększenia przychodów o 4 mld USD, do 185 mld, spadł na trzecie miejsce. Pierwsze zajął Exxon Mobil, którego przychody, dzięki perturbacjom na rynku nafty, osiągnęły 210 mld USD (przyrost o 46,5 miliarda!).

Liczba korporacji USA na liście Global 500 wzrosła o 6, do 185, japońskich spadła o 3, a z krajów Unii Europejskiej zmalała aż o 7. Nie korelują jednak z tymi zmianami przyrosty zysków. Giganty amerykańskie zwiększyły swe zyski tylko o 5 proc., podczas gdy korporacje UE o 15 proc., a japońskie — aż dwukrotnie. W wielkościach bezwzględnych przewaga amerykańska jest jednak nadal ogromna (patrz diagram). Casus japoński jest tym bardziej interesujący, że wspomniane podwojenie zysków osiągnięto przy takiej samej wielkości przychodów, jak w roku 1999.

Równie ciekawy jest niewątpliwy sukces korporacji południowokoreańskich, które przy niewielkim tylko wzroście przychodów potrafiły odrobić 10 mld USD straty z roku 1999, osiągając w roku 2000 prawie 9,4 mld USD zysku netto. Na uwagę zasługuje ekspansja korporacji chińskich, które przy zwiększeniu przychodów o 36 proc., uzyskały 3,8-krotny wzrost zysków — do poziomu 13,6 mld USD. W Europie natomiast, gdzie znaczny wzrost zysków osiągnęły korporacje holenderskie, francuskie i hiszpańskie, trzeba odnotować pogorszenie sytuacji firm z Wielkiej Brytanii, Szwecji i Włoch, których zyski spadły od 33 do 40 proc. (odpowiednio o 18, 2 i ponad 7 mld USD).

Przytoczone powyżej wskaźniki ukazują wzrost nominalny, ale wobec bardzo niskich deflatorów PKB (w 2000 r.: 2,1 proc. w USA, 1,5 proc. w UE i minus 1,6 proc. w Japonii) można traktować je jako wykładniki wzrostu realnego. I tu ujawnia się fakt o doniosłym znaczeniu, zwłaszcza z punktu widzenia procesów globalizacji gospodarki światowej. Jest nim różnica w dynamice wzrostu między największymi korporacjami a całą resztą gospodarki światowej. PKB wszystkich krajów OECD wzrósł w roku 2000 o 4,1 proc. , co powszechnie uznano za wynik bardzo dobry. Natomiast poza nielicznym gronem zainteresowanych mało kto wie, że 500 korporacji zwiększyło w ciągu roku sprzedaż o 11 proc. i zyski o 20 proc. A już niemal nikt nie zastanawia się, co dla świata z tej dysproporcji wynika.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Stanisław Albinowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nowa lista Global 500 Fortune: Amerykanie nadal przewodzą, ale z mniejszym impetem