Nowa sieć Żabki już na plusie

WIS
17-05-2010, 00:00

Po roku inwestowania w sieć sklepów Freshmarket Żabka zaczyna na niej zarabiać.

Po roku inwestowania w sieć sklepów Freshmarket Żabka zaczyna na niej zarabiać.

Należąca do środkowoeuropejskiej grupy Penta Investments firma handlowa Żabka Polska, poza liczącą już grubo ponad 2 tys. sklepów siecią Żabka, od wiosny 2009 r. rozwija też sieć sklepów pod szyldem Freshmarket. Wiele wskazuje, że nowa sieć przyjmie się na rynku.

— W pierwszym kwartale sieć Freshmarket po raz pierwszy od uruchomienia osiągnęła rentowność na poziomie zysku EBITDA (blisko 1 mln zł). Sieć liczy obecnie 21 sklepów. Nasze plany przewidują jednak, że do końca tego roku będzie ich 65 — mówi Jacek Roszyk, prezes firmy Żabka Polska.

To jednak dopiero początek szybkiej ekspansji.

— Potencjał rozwoju sieci Freshmarket szacujemy w Polsce na 500 placówek. Chcemy otwierać średnio 50 nowych lokali rocznie — mówi Jacek Roszyk.

Jego firma rozwija nową sieć według sprawdzonego modelu ajencyjnego znanego z Żabki. Wynajmuje lokal, ponosi koszty adaptacji, czynszu, energii, ubezpieczenia majątku, monitoringu, ochrony itp. Zapewnia też minimalny gwarantowany dochód ajenta. Ajent otrzymuje "zatowarowany" sklep, zatrudnia pracowników i kupuje kasę fiskalną. Działa na własny rachunek, a za towar płaci dopiero w momencie jego sprzedaży.

— Dochodowość prowadzenia takiej działalności jest nawet wyższa niż w przypadku Żabki, która ma jeden z najwyższych w polskim handlu wskaźników sprzedaży na metr kwadratowy (ponad 24 tys. zł rocznie). W sieci Freshmarket jest on jeszcze wyższy — zachwala Jacek Roszyk.

Nowa sieć mocno odróżnia się od tradycyjnych sklepów spożywczych. Należy do tzw. typu convenience. Duży nacisk kładzie na świeże produkty i dania gotowe, a do tego oferuje świeżo parzoną kawę z przekąskami. Freshmarkety są większe od Żabek, a ich optymalna powierzchnia wynosi 200 mkw.

— Sklepy typu convenience na świecie są bardzo popularne. Dobrym przykładem jest sieć 7 Eleven, która oferuje szybkie zakupy podstawowych produktów, a do tego także ciepłe przekąski i napoje oraz różne usługi dodatkowe (np. ładowanie baterii, drukowanie zdjęć). W Polsce ten segment rynku dopiero zaczyna się rozwijać — mówi Adam Wroczyński z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WIS

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowa sieć Żabki już na plusie