Nowa strategia Aliora nie osłodziła porażek

opublikowano: 01-03-2020, 22:00

Zeszłoroczne wyniki banku były fatalne, a wizja zarządu nie zachwyciła — zwłaszcza że łatwiej powiedzieć, niż zrobić.

253 mln zł, czyli o 65 proc. mniej niż przed rokiem — tyle wyniósł skonsolidowany zysk netto Alior Banku. W dół pociągnął go zwrot prowizji od przedterminowo spłacanych kredytów konsumpcyjnych, będący pokłosiem wrześniowego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, i wzrost kosztów ryzyka kredytowego w segmencie korporacyjnym agro. ROE, wskaźnik rentowności kapitałów własnych, wyniósł zaledwie 3,8 proc. (średnia sektorowa to ok. 7 proc.). Zarząd Aliora podkreśla, że wyniósłby 8,4 proc., gdyby nie zdarzenia jednorazowe. W trakcie piątkowej sesji kurs akcji spółki spadł o ponad 13 proc.

— Wydaje się, że negatywną reakcję rynku spowodowała przede wszystkim struktura wyników. Co prawda wynik netto był poniżej oczekiwań, ale różnica była znikoma. Inwestorzy są w stanie wybaczyć jednorazowe zdarzenia, ale nie słaby wynik odsetkowy, który będzie ciągnął się za bankiem. Kolejny kwartał z podwyższonym kosztem ryzykai brak dywidendy w trzyletnim horyzoncie w związku z nową strategią nie poprawiły nastrojów — mówi Michał Sobolewski, analityk DM BOŚ.

Na kanwie unijnej dyrektywy PSD2 bank chce rozwijać usługi pozabankowe, wspomagając się rozwiązaniami zewnętrznych firm i własnym laboratorium innowacji RBL_START. Ponadto zamierza inwestować w automatyzację procesów: 60 proc. rozmów mają obsługiwać voiceboty, a 30 proc. chatboty. O 25 proc. skurczy się sieć placówek, ale zarząd twierdzi, że nie będzie zwolnień grupowych z tego powodu. Tłumaczy, że oddziały w nowym formacie, których na koniec 2022 r. bank chce mieć 110, są większe niż obecne i znajdzie się w nich miejsce dla każdego sprzedawcy i doradcy. Bank planuje zainwestować w kompetencje załogi pod kątem obsługi klientów biznesowych, na których chce się jeszcze mocniej skoncentrować. Za dwa lata struktura portfela ma wyglądać następująco: 34 proc. — klienci biznesowi, 33 proc. — leasing i kredyty hipoteczne, 27 proc. — pożyczki gotówkowe i 6 proc. — pozostałe. W 2022 r. Alior chce mieć 4,5 mln klientów indywidualnych (plus 10 proc.), 300 tys. biznesowych (plus 38 proc.), 95 mld zł aktywów (wobec 77 mld zł na koniec 2019 r.), co najmniej 10-procentowe ROE, 41-procentowywskaźnik kosztów do dochodów (43 proc. w 2019 r.) i 1,8-procentowe koszty ryzyka (2,4 proc. w 2019 r.).

— Cyfryzacja, personalizacja, cyberbezpieczeństwo, wychodzenie z ofertą poza produkty bankowe — to cele Aliora na najbliższe lata. Moim zdaniem dobrze postawione, ale niewyróżniające banku na tle konkurentów. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Alior od momentu powstania koncentrował się na kredytach konsumenckich, przede wszystkim udzielanych w oddziałach, przez pośredników i poprzez partnerów handlowych [głównie sklepy stacjonarne — red.], i przez długi czas daleko mu było pod względem cyfryzacji do wykreowanego wizerunku nowoczesnego banku. W ostatnich latach zrobił jednak duże postępy, co pozwala wierzyć, że zrealizuje zamiary — ocenia Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowy.

Jego zdaniem dla inwestorów najważniejsze są jednak cele finansowe, a przede wszystkim koszty ryzyka. Ostatnie dwa lata rozczarowały rynek, który zastanawia się, czy w szafie nie ma już żadnych trupów.

— Ważniejsze od osiągnięcia konkretnego procentowego celu jest, by bank trwale obniżył ryzyko — podkreśla Andrzej Powierża.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane