Nowakowska posprzątała, Nowakowska może odejść

  • Alina Treptow
09-11-2012, 00:00

Z Miraculum pożegnał się wczoraj duet menedżerek, który wyciągał spółkę z zapaści

Wczorajsza decyzja rady nadzorczej (RN) Miraculum (dawniej Kolastyna) o odwołaniu dwóch osób z zarządu była zaskoczeniem dla branży kosmetycznej. Z notowaną na GPW firmą pożegnały się prezes Monika Nowakowska oraz Urszula Pierzchała, wiceprezes odpowiedzialna za sprzedaż i marketing. Z żadną z nich nie udało nam się wczoraj skontaktować.

„Powodem odwołania jest zakończenie procesów restrukturyzacji spółki. Obie panie wraz z radą nadzorczą uznały, że zmiana liderów jest najlepszym rozwiązaniem w celu zapewnienia dalszego, stabilnego rozwoju spółki” — czytamy w komunikacie spółki. W informacji jest też mowa o zasługach Moniki Nowakowskiej oraz Urszuli Pierzchały. Od 2010 r. prowadziły restrukturyzację spółki, ratując ją przed upadłością likwidacyjną. Zaczęły też rozwijać biznes, m.in. przejmując na początku tego roku dwie marki kosmetyków kolorowych Joko i Virtual. Skoro było tak dobrze, to co właściwie skłoniło właścicieli do takiej decyzji?

— Monika Nowakowska jest mistrzem restrukturyzacji. Teraz nadszedł czas zdobywania udziałów rynkowych — mówi jeden z akcjonariuszy chcący zachować anonimowość. Kolejnym powodem mogły być wyniki. Pod koniec października spółka obniżyła prognozy. Na koniec roku zysk ze sprzedaży wyniesie 3,6 mln zł, a nie 4,1 mln zł, jak wcześniej zapowiadano. Przychody (w 2012 r. miały wzrosnąć o 156 proc., do 60,5 mln zł) też mogą się zmienić, ale nie o więcej niż 10 proc. Zdaniem Henryka Orfingera, prezesa Dr Ireny Eris, właściciele Miraculum nie powinni narzekać na wyniki, biorąc pod uwagę trudną sytuację na rynku kosmetycznym. Decyzją o odwołaniu jest zaskoczony.

— Gdy Monika Nowakowska obejmowała stery w Miraculum, nie bardzo wierzyłem, że jeszcze można coś z tą spółką zrobić. Udowodniła, że można, i wykonała kawał dobrej roboty. Być może obecni właściciele trochę się pośpieszyli, ponieważ spółka jeszcze nie wyszła na prostą i za kilka miesięcy może się okazać, że taka osoba jak Monika Nowakowska będzie potrzebna — uważa Henryk Orfinger. Monika Nowakowska przejmowała stery w Kolastynie w styczniu 2010 r.

Zanim tam trafiła, pracowała m.in. w International Paper, Interchemie (jako dyrektor zarządzający) oraz Bobmarku, firmie dystrybucyjnej, która za jej prezesury trafiła do napojowego Hoopa. Ma opinię menedżera do zadań specjalnych i pewnie dlatego trafiła do Kolastyny.

W pierwszy dzień pracy zabrano jej służbowe auto. Problem? Niekoniecznie. Były większe: 78 mln zł długu i 52 komorników na karku. Pani prezes dogadała się z wierzycielami i udało jej się zamienić upadłość likwidacyjną w układową. W tym samym roku sprzedano za 11,6 mln zł markę Kolastyna. Spółka w ramach oszczędności zrezygnowała też z własnej produkcji. Od wczoraj prezesem Miraculum jest Dominik Śliwowski, od stycznia 2011 r. członek rady nadzorczej spółki. Wiceprezesem została Anna Stenszke, pełniąca funkcję dyrektora finansowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nowakowska posprzątała, Nowakowska może odejść