Nowe kontrakty, nowy udziałowiec

Marcin Goralewski
opublikowano: 20-03-2006, 00:00

Najbliższe tygodnie mogą być dla akcjonariuszy Sanwilu czasem wielu zmian. Spółka negocjuje kontrakty i kończy rozmowy z Trimproofem.

Najwcześniej za miesiąc mogą zapaść decyzje dotyczące kształtu współpracy między notowanym na giełdzie Sanwilem a irlandzką spółką branżową Trimproof.

— Trudno mi w tej chwili odpowiedzieć na pytanie, jak będzie wyglądała nasza współpraca. Negocjujemy różne warianty — mówi Jacek Rudnicki, prezes Sanwilu.

W grudniu ubiegłego roku zarząd Trimproofa wyraził zainteresowanie przejęciem części akcji Sanwilu, największego w Polsce producenta sztucznych skór. Miał to być efekt współpracy handlowej.

— Kooperacja się rozszerza. Nasze produkty, również z logo Sanwilu, trafiły do sieci sprzedaży Trimproofa, a irlandzkie materiały sprzedajemy np. na Wschodzie. Ale chcemy nie tylko handlować — mówi Jacek Rudnicki.

Trimproof sygnalizował zainteresowanie do 25 proc. akcji Sanwilu. Rozpaliło to wyobraźnię inwestorów giełdowych. W krótkim czasie cena papierów się podwoiła. Obecnie, po kilkutygodniowym spadku, kosztują około 90 groszy, co daje wycenę spółki równą 90 mln zł.

Firma nie podała prognozy na ten rok. Wiadomo, że szanse na wzrost przychodów są bardzo duże (w ubiegłym roku zamknęły się kwotą 30 mln zł). Niedawno Sanwil znalazł się na liście firm, które mogą sprzedawać produkty wytwórcom mebli dla sieci IKEA.

— Negocjujemy zamówienia. W najbliższych dniach lub tygodniach powinny pojawić się konkrety — zapowiada Jacek Rudnicki.

Sanwil liczy też, że jego produkty trafią do sieci handlowych innych meblowych gigantów. Negocjacje toczą się za granicą, ale rozmowy często i tak sfinalizowane będą w kraju. Dużo polskich firm dostarcza bowiem meble do międzynarodowych sieci.

— W ostatnim czasie uzyskaliśmy np. certyfikat niepalności, który otwiera nam rynek Wielkiej Brytanii — mówi prezes Sanwilu.

Niedawno Adam Buchajski, do którego należy połowa akcji spółki, kupił 9,9 proc. akcji Mastersa, giełdowego producenta odzieży. Początek większego planu?

— Nie mam o tym informacji. Traktowałbym transakcję jako prywatną inwestycję pana Buchajskiego — mówi Jacek Rudnicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowe kontrakty, nowy udziałowiec