Nowe magazyny budowane są tylko na zamówienie firm logistycznych

Patrycja Otto
01-07-2003, 00:00

Jest lepiej — mówią analitycy o sytuacji na rynku powierz-chni magazynowych. Zmalał współczynnik nie wynajętej powierzchni. Na początku 2002 r. wynosił 26 proc. Teraz — 13 proc.

Warszawa wciąż pozostaje największym centrum magazynowym Polski. W stolicy znajduje się ponad 1 mln mkw. nowoczesnej powierzchni. W pozostałych miastach

łącznie jest jej zaledwie około 200 tys. mkw.

Jest szansa, że ta sytuacja ulegnie zmianie. Głównie za sprawą budowy autostrad A1 i A2, które przetną się w okolicach Strykowa pod Łodzią. Już teraz wielu deweloperów interesuje się działkami w tym rejonie. Jak się dowiedzieliśmy jednym z nich jest holenderski inwestor Grontmij, który nabył teren przy planowanym zjeździe A2. Inwestorzy równie chętnie lokalizują swoje projekty w Poznaniu i jego okolicach oraz w regionie Górnego i Dolnego Śląska.

— Tesco planuje budowę obiektu magazynowego o wielkości około 60 tys. mkw. w Teresinie. Deweloperem będzie firma ProLogis. Oprócz tego Unilever zamierza przystąpić do realizacji projektu w Piorkowie Trybunalskim o powierzchni około 40 tys. mkw. — informuje Krzysztof Grzesik, dyrektor zarządzający King Sturge.

Dodaje, że największe powodzenie mają powierzchnie logistyczne. Część przedsiębiorstw, w ramach oszczędności, zleca dystrybucję wynajętym firmom logistycznym.

Wciąż natomiast niewiele dzieje się na Pomorzu, a dokładnie w Trójmieście i Szczecinie.

— Atutem są porty i możliwość dostarczania towarów drogą morską. Są one jednak zbyt mało prężne, aby wygenerować silny popyt na magazyny w tej części kraju — zaznacza Tomasz Olszewski z Cuschman & Wakefileld Healey & Baker.

Jeszcze dwa lata temu znakomita większość magazynów była budowana w celach spekulacyjnych — deweloper rozpoczynał realizację bez wcześniejszego pozyskania najemców. Dziś to należy do rzadkości. Rynek powierzchni magazynowych w Polsce ewoluuje w kierunku budowy na indywidualne zamówienia klientów.

— Deweloperzy nie chcą ryzykować budowania spekulacyjnego i ponosić kosztów związanych z utrzymywaniem obiektu do czasu pojawienia się klienta. Istnieją jednak firmy, np. ProLogis, których strategia rozwoju zakłada prowadzenie tego typu inwestycji. Do realizacji kolejnego projektu przystępują zazwyczaj po wynajęciu 70 proc. powierzchni w wybudowanym magazynie — informuje Tomasz Olszewski.

Największe szanse na powstanie magazynów na cele spekulacyjne są na Śląsku i Mazowszu. To najbardziej atrakcyjne regiony dla inwestorów zainteresowanych rynkiem krajowym oraz regionem Środkowej i Wschodniej Europy.

— Zaletą budowania spekulacyjnego jest to, że najemcy mogą również obejrzeć przedmiot transakcji przed podpisaniem umowy. Pozwala to uniknąć rozczarowań. Wśród wad należy wymienić brak możliwości dopasowania struktury budynku do wymagań klienta oraz wyższą o około 10 proc. stawkę czynszu za wynajem w porównaniu z kontraktem built to suit — podkreśla Tomasz Olszewski.

Zdaniem pośredników, wzrósł popyt na hale produkcyjne. To znak ożywienia gospodarczego w Polsce.

— Wzmożone zainteresowanie obserwujemy od 8-10 miesięcy. Zaczęło się od wynajęcia hali Forda w Płońsku. Powierzchnie przemysłowe poszukiwane są w rejonie Warszawy, ale przede wszystkim w Poznaniu, Łodzi i na Śląsku. W sumie zanotowaliśmy, że istnieje zapotrzebowanie na blisko 100 tys. mkw. powierzchni produkcyjnej — zaznacza Tomasz Olszewski.

Jak wynika ze statystyk, Polska posiada prawie cztery razy mniej nowoczesnych magazynów niż kraje zachodniej Europy.

Istnieje niebezpieczeństwo, że po wejściu do UE deweloperzy zaczną realizować nowe projekty.

— Niekontrolowana budowa może doprowadzić za jakieś 5 lat do sytuacji, jaka obecnie panuje na rynku biurowym — nadwyżki podaży. To z kolei spowoduje spadek czynszów — uzupełnia Krzysztof Grzesik.

Jeszcze niedawno właściciele magazynów żądali czynszów za wynajem wyłącznie w dolarach. Obecnie ceny podawane są w euro. Przewalutowanie stawek za wynajem spowodowało podwyżkę cen, wynikającą z różnicy kursów obu walut. W centrum Warszawy 1 mkw. magazynu kosztuje 5 EUR. Poza Śródmieściem ceny są bardziej zróżnicowane. W parkach logistycznych zlokalizowanych w odległości do 30 km od centrum (Błonie, Ożarów, Piaseczno) wahają się w granicach 3,8-4 EUR/mkw. W III strefie (ponad 30 km — Mszczonów, Teresin) kształtują się na poziomie 3,6-3,7 EUR/mkw. W pozostałych miastach Polski czynsze są niższe i wynoszą poniżej 4 euro za mkw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Otto

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Nowe magazyny budowane są tylko na zamówienie firm logistycznych