Nowe oblicze centrów handlowych

Materiał partnera
opublikowano: 23-05-2018, 22:00

Trendy w rozwoju nieruchomości handlowych jednoznacznie zmierzają w kierunku destynacji nie typowo handlowej, ale obiektu, który ułatwi spędzanie wolnego czasu. Stąd też w kolejnych obiektach pojawiać się będzie coraz więcej najemców, związanych przede wszystkim z rozrywką i sportem, jak kina, kręgielnie, kluby fitness — twierdzi Rafał Kroczak, dyrektor analiz w Metropolitan Investment.

DLA INWESTORÓW: Naszą strategią jest zapraszanie inwestorów do prawie ukończonego, albo nawet już działającego obiektu. Dajemy im możliwość nabycia części udziałów w takim funkcjonującym obiekcie,który potem przynosi inwestorowi powtarzalne, przewidywalne dochody. Oczywiście nad całością czuwaMetropolitan Investment, który jest nie tylko deweloperem, ale także zarządcą tego typu realizacji — mówi Rafał Kroczak, dyrektor analiz w Metropolitan Investment.
Zobacz więcej

DLA INWESTORÓW: Naszą strategią jest zapraszanie inwestorów do prawie ukończonego, albo nawet już działającego obiektu. Dajemy im możliwość nabycia części udziałów w takim funkcjonującym obiekcie,który potem przynosi inwestorowi powtarzalne, przewidywalne dochody. Oczywiście nad całością czuwaMetropolitan Investment, który jest nie tylko deweloperem, ale także zarządcą tego typu realizacji — mówi Rafał Kroczak, dyrektor analiz w Metropolitan Investment. FOT. ARC

Jak pańskim zdaniem będzie wyglądać model przyszłej galerii handlowej? Czy będzie ona centrum usługowo-rozrywkowym, nie handlowym?

Rafał Kroczak: Trendy w rozwoju nieruchomości handlowych jednoznacznie zmierzają w kierunku destynacji nie typowo handlowej, ale obiektu, który ułatwi spędzanie wolnego czasu. Stąd też w kolejnych obiektach, także tych realizowanych przez nas, pojawiać się będzie coraz więcej najemców, związanych przede wszystkim z rozrywką i sportem, jak kina, kręgielnie, kluby fitness. Coraz większy udział będą miały także food court’y, a nie typowe fast foody, czyli więcej restauracji, mniej szybkiego żywienia. Przewidujemy, że w nowoczesnych galeriach, będziemy mieli do czynienia z 20-procentowym udziałem w najmie tego typu biznesów. Jednym z ciekawych rozwiązań, ułatwiających zakupy i spędzanie wolnego czasu zarazem, jest format kids play — sal rozrywki dla dzieci, gdzie można pod opieką fachowców zostawić pociechy na czas robienia zakupów.

Tak więc handel będzie tylko jedną z aktywności i to nawet nie dominującą?

Oczywiście. Ale od razu trzeba zaznaczyć, iż najbardziej dotyczy to dużych centrów handlowych o powierzchni 15 tys. GLA i więcej (powierzchnia najmu brutto — ang. GLA, gross leasable area). Drugi typ nieruchomości, obecnie w trendzie wzrostowym, to nieruchomości handlowe „blisko klienta”, gdzie można, nie oddalając się zbytnio od domu, zrobić szybkie zakupy. To małe parki handlowe, w których jest od dwóch do pięciu najemców, o powierzchni najmu od 2 do 10 tys. GLA. Takie realizacje cieszą się także coraz większym zainteresowaniem, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie takich nowoczesnych powierzchni handlowych jest bardzo niewiele.

Firma wchodzi w segment niewielkich obiektów handlowo-usługowych, właśnie wspomnianych parków handlowych. Czy to znaczy, że przenosicie część swojej aktywności do mniejszych miast, gdzie jest wciąż rynek na takie obiekty?

Tak, zbudowaliśmy już takie obiekty. Funkcjonują one z sukcesem w Wiśle i Białej Podlaskiej. Określamy je nazwą Metro Parków. W tej chwili prowadzimy prace koncepcyjne wokół innych realizacji tego typu, właśnie w mniejszych miejscowościach. Do niedawna bowiem miejscowościami poniżej 50 tys. mieszkańców nie interesowali się najemcy czy deweloperzy. Powodem był ogólny brak zamożności społeczeństwa, widoczny zwłaszcza na tak zwanej prowincji. To się obecnie zaczyna zmieniać — teraz realizowanie tego typu inwestycji w mniejszych miastach staje się racjonalne ekonomicznie. Osoby tam mieszkające dzisiaj mogą i chcą robić zakupy u znanych sieciowych najemców, a ci chętnie wchodzą już w tego typu formaty, bo mogą także i tam realizować swoje strategie biznesowe.

Jak wygląda model spółki celowej dla inwestorów indywidualnych, promowany przez Metropolitan? Gdzie będziecie w najbliższym czasie realizować budynki w ramach spółek celowych?

Tu można mówić o modelu nieco w przenośni. Naszą strategią jest zapraszanie inwestorów do prawie ukończonego, albo nawet już działającego obiektu. Dajemy im możliwość nabycia części udziałów w takim funkcjonującym obiekcie, który potem przynosi inwestorowi powtarzalne, przewidywalne dochody. Oczywiście nad całością czuwa Metropolitan Investment, który jest nie tylko deweloperem, ale także zarządcą tego typu realizacji. Firma jest także ich komercjalizatorem; zarządzamy również najmem oraz wszystkimi kwestiami dotyczącymi bieżącej obsługi takich nieruchomości. W najbliższym czasie zaczynamy realizować inwestycje obejmujące mniejsze i większe partie outletów czy parków handlowych, jak np. Metropolitan Outlet w Bydgoszczy, średnia galeria handlowa, 13-15 tys. GLA w Kwidzynie i drugi podobny obiekt w Chrzanowie.

Czy poza akademikami komercyjnymi przewidujecie wejście na rynek z jakimiś innymi typami nieruchomości dla inwestorów indywidualnych?

Cały czas badamy różne koncepcje i jesteśmy otwarci na wszelkiego typu rozwiązania, które mogą pojawić się na rynku. W najbliższym czasie planujemy inwestycję w prywatne apartamenty przeznaczone pod krótko- i długoterminowy najem. Na rynku prywatnych akademików najlepszą formą inwestycji są obecnie destynacje typowo studenckie, czyli Warszawa, Kraków, Trójmiasto, Łódź czy Lublin. Interesujące są także Wrocław czy Katowice. Na bieżąco analizujemy otwierające się tam możliwości.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowe oblicze centrów handlowych